Strażnicy szerszeni i os już się nie boją

pl, red.
Sławomir Kowalski
Toruński Eko-patrol tylko jednego dnia w ostatnim tygodniu, miał dwie nietypowe interwencje. Tego samego poranka dostał zgłoszenie o kaczej rodzince na UMK i o błąkającym się lisie.

Kaczka krzyżówka wraz z jedenastoma pisklętami utkwiła na dziedzińcu wydziału matematyki i informatyki toruńskiego uniwersytetu przy ulicy Chopina.

Zgłoszenie pochodziło od pracowników placówki. Przy pomocy funkcjonariuszy Straży Leśnej, cała dwunastka została wyłapana i przetransportowana bezpiecznie do lasu.

Tego samego dnia, również rano, patrol przyjął zgłoszenie o zabłąkanym lisie, którego widziano w okolicy ulicy Żółkiewskiego w Toruniu. Zwierzę zostało odnalezione i złapane przez funkcjonariuszy straży miejskiej. Niestety po przewiezieniu do kliniki weterynaryjnej okazało się, że lis jest w tak złej kondycji zdrowotnej, że lekarz musiał go uśpić.

Bliskie spotkania z dzikimi zwierzętami zdarzają się przez cały rok, jednak na wiosnę tego typu zgłoszeń zaczyna przybywać.

- Na przednówku dostajemy najwięcej więcej sygnałów o ptakach wypadających z gniazd - mówi Wojciech Swinarski odpowiedzialny za nadzór nad Eko-patrolem straży miejskiej.

Każdy kto choć raz natknął się na dzikie wysypiska śmieci, przyzna, że wykroczenie to jest bardzo irytujące. Góry śmieci wyrastają najczęściej, wzdłuż leśnych ścieżek i szpecą krajobraz. Potencjalni śmieciarze muszą jednak mieć się na baczności. Eko-patrol jest uzbrojony w siedem fotopułapek. Urządzenie potrafi nagrywać krótkie filmiki oraz robić zdjęcia.

- Umieszczamy je w miejscach, gdzie pojawiały się dzikie wysypiska - mówi rzecznik toruńskiej straży miejskiej Jarosław Paralusz.

Dzięki tym sprytnym urządzeniom, w roku 2014 straż miejska ukarała 82 osoby mandatami za zaśmiecanie. Rok później fotopułapki zarejestrowały prawie o połowę mniej wykroczeń. Z 45 udokumentowanych śmieciarzy, 38 otrzymało mandaty.

- Dochodzi do kuriozalnych sytuacji, gdzie dwóch panów wyrzuca wielki karton po telewizorze, który spokojnie można by pozostawić na osiedlowym śmietniku - opowiada naczelnik Wojciech Swinarski.

Do Eko-patrolu możemy zgłaszać również przypadki zagnieżdżania się w mieście dzikich rojów.

- Dotychczas mieliśmy możliwość reagowania jedynie na pojawienie się pszczół - dodaje Jarosław Paralusz. - Pomagali nam w tym pszczelarze, którzy zabierali rój i wypuszczali bezpieczni. Od roku strażnicy miejscy są wyposażeni w odpowiedni sprzęt pozwalający interweniować w przypadku o wiele groźniejszych os i szerszeni.

- Strażnicy musieli przejść dodatkowe testy uczuleniowe - mówi Swinarski.

Dobroczynne działanie rzepy. Znasz je?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie