Polecamy

3
[4/7]

Ucieczki więźniów w Toruniu i okolicach. Kogo wciąż szuka policja?

3. Natomiast w marcu 2014 roku doprowadzony został do toruńskiej prokuratury 25-latek. Mężczyzna był już karany za oszustwa i przebywał w więzieniu. Prokurator chciał od niego pobrać próbki pisma, dlatego podczas przesłuchania śledczy zdjęli mu kajdanki.

POLECAMY:Profanacja pomnika Jana Pawła II w Toruniu. Skandaliczny akt wandalizmu! [zdjęcia]

Funkcjonariusze z konwoju w czasie przesłuchania byli na korytarzu prokuratury, co 25-latek błyskawicznie wykorzystał. Wskoczył na parapet, uderzył i odepchnął próbującą zatrzymać go kobietę. Najpierw znalazł się na daszku pomieszczenia, w którym mieści się biuro podawcze i stanowisko portiera. Z niego zeskoczył na jeden z zaparkowanych samochodów należący do prokuratora. Wgniótł jego karoserię i zarysował maskę auta.

POLECAMY:Koronawirus w szpitalu dziecięcym w Toruniu. Cały oddział odizolowany

25-latka zatrzymali po kilkunastu minutach ci sami policjanci, którzy go do prokuratury doprowadzili. Szukał drogi ucieczki pomiędzy budynkami znajdującymi się po drugiej stronie siedziby prokuratury przy ulicy Grudziądzkiej. Zatrzymał się, gdy jeden z goniących go policjantów odbezpieczył broń i ostrzegł, że będzie do niego strzelał.

POLECAMY:Małe firmy z Torunia wciąż czekają na bezzwrotne 5 tys. zł z tarczy! W powiecie ponad połowa pieniądze już dostała

Podczas śledztwa oskarżony wyjaśnił, iż zaplanował podjęcie próby ucieczki. Powiedział też, iż jeżeli miałby taką możliwość, ponownie spróbowałby uciec. W sądzie tłumaczył to tym, że chciał jeszcze trochę pobyć na wolności, bo jest dziedzicznie obciążony poważnymi chorobami, choć w momencie ucieczki żadnej z nich u niego nie zdiagnozowano.

Najnowsze wiadomości

reklama