MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Frekwencja na inauguracyjnym meczu KS Apator nie powaliła na kolana. Dlaczego?

Piotr Bednarczyk
Piotr Bednarczyk
Wierni fani przyszli na piątkowy mecz nie patrząc na zimno, słaby inauguracyjny mecz w Gorzowie czy ceny biletów
Wierni fani przyszli na piątkowy mecz nie patrząc na zimno, słaby inauguracyjny mecz w Gorzowie czy ceny biletów Marcin Orłowski
Dokładnie 8568 kibiców obejrzało pierwszy w tym sezonie mecz KS Apatora rozegrany na Motoarenie. To niewiele.

Do Torunia przyjechała osłabiona ekipa Unii Leszno. Zgodnie z przewidywaniami gospodarze wygrali dość gładko 59:31. Tym samym zrehabilitowali się za słaby inauguracyjny mecz w Gorzowie, gdzie przegrali 39:51.

Czasy, w których na pierwsze mecze w sezonie przychodziły nadkomplety widzów wprawdzie minęły już kilka ładnych lat temu, ale mimo wszystko frekwencja na piątkowym meczu była jednak dużo poniżej oczekiwań. Na trybunach widać było pustki, kibice zajęli niewiele ponad połowę krzesełek.

Nie są najdrożsi

Co mogło wpłynąć na słabe zainteresowanie przyjściem na mecz? Czytelnicy skarżyli się na wysokie ceny biletów. Sprawdziliśmy, jak wyglądają one w porównaniu z resztą klubów. Okazuje się, że w Toruniu wcale nie jest najdrożej, a nawet nasz klub plasuje się w niższej półce cenowej, choć różnice nie są duże.

Bilety na mecz z Unią kosztowały: normalny 57 złotych, dla młodzieży do 18 lat 45 złotych, a dla dzieci do 7 lat - 15. Wejście na trybunę główną wyceniono na 160 złotych.

Tyle trzeba zapłacić gdzie indziej

Jak te ceny wyglądają w porównaniu z innymi klubami w Polsce? Wysoko ceni się mistrz Polski, Motor Lublin. Bilety na spotkanie ze Stalą Gorzów wycenił na 70 złotych (normalny), 55 złotych (ulgowy i 35 złotych (dziecięcy do końca szkoły podstawowej). Włókniarz Częstochowa na potyczkę ze Spartą Wrocław (ostatecznie przełożoną ze względu na złą pogodę) zapraszał dorosłych w zależności od sektora za 45-60 złotych, a młodzież za 45 (na wszystkie miejsca równo). Dzieci do 12 lat miały mieć wejście za darmo. Trzeba jednak zaznaczyć, że podane ceny dotyczyły zakupów w przedsprzedaży. Jeśli ktoś chciałby kupić wejściówkę w kasie przed meczem, musiałby dopłacić 10 złotych.

W drugiej kolejce mieliśmy też mecz Falubazu Zielona Góra z GKM-em Grudziądz. Gospodarze ustalili następujące ceny: bilet normalny - 60 złotych, ulgowy - 50, dziecięcy - 20, jednocześnie dodając pakiet zniżek wejściówek rodzinnych w różnych konfiguracjach (od jednej osoby dorosłej z jednym dzieckiem po dwie osoby dorosłe z czwórką dzieci).

Jak było w przypadku meczów pierwszej kolejki? Na mecz Stal Gorzów - KS Apator dorośli płacili w zależności od sektora od 45 do 55 złotych, studenci i seniorzy powyżej 65 lat - od 40 do 45, młodzież - 10, a dzieci do 6 lat włącznie wchodziły za darmo. Na spotkanie Sparty Wrocław z Falubazem Zielona Góra ceny były bardzo zróżnicowane, ale w większości wyższe niż w Toruniu (kibice gości musieli zapłacić 60 złotych). Starcie Unii Leszno z Włókniarzem Częstochowa wyceniono (w zależności od sektorów) od 42 do 70 złotych (normalny), od 32 do 55 złotych (ulgowy) oraz od 5 do 45 złotych (szkolny i dziecięcy do 7 lat). W przypadku zakupu w kasach przed meczem trzeba było dopłacić po pięć złotych do każdego biletu. I wreszcie mecz GKM-u Grudziądz z Motorem Lublin. Tu kibice zapłacili 55 złotych za bilet normalny i 45 za ulgowy. Miejsca stojące wyceniono na 50 złotych, dzieci do lat 7 miały wstęp bezpłatny.

Pogoda? Słaba inauguracja? Przeciętny rywal?

Jak widać, wszędzie jest dość drogo, choć poza Toruniem w większości przypadków nie wpłynęło to negatywnie na frekwencję. Dlaczego więc na Motoarenie pojawiło się tak mało ludzi? Prawdopodobnie duże znaczenie miała pogoda, bo było zimno, a mecz był pokazywany w dostępnej w każdej kablówce stacji Eleven Sports. Zniechęcić mogła także słaba inauguracja w Gorzowie, gdzie nie zawiodło tylko trzech zawodników. Swoje dołożyła też klasa rywala - do Torunia przyjechała Unia Leszno, którą część fachowców widzi w roli spadkowicza z PGE Ekstraligi, a w dodatku była osłabiona brakiem lidera Janusza Kołodzieja.

Podobnego zdania jest pani prezes toruńskiego klubu.

- Przegrany pierwszy mecz i zła pogoda - usłyszeliśmy od Ilony Termińskiej. - To były dwie przyczyny, dla których przyszło na stadion mniej osób. Mam nadzieję, że takie przypadki nie będą się powtarzały. Już zapraszamy serdecznie na spotkanie ze Spartą Wrocław 3 maja. Będzie to wprawdzie długi weekend, ale liczymy, że nie wszyscy w tym czasie wyjadą nad morze.

Polecamy nasze grupy i strony na Facebooku:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Papszun ponownie trenerem Rakowa

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Frekwencja na inauguracyjnym meczu KS Apator nie powaliła na kolana. Dlaczego? - Nowości Dziennik Toruński

Wróć na torun.naszemiasto.pl Nasze Miasto