W Toruniu powstaje Muzeum Rycerzy i Żołnierzyków. Co w nim zobaczymy? Oto zdjęcia!

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
W Toruniu powstaje Muzeum Rycerzy i Żołnierzyków. Co w nim zobaczymy? Oto zdjęcia!
W Toruniu powstaje Muzeum Rycerzy i Żołnierzyków. Co w nim zobaczymy? Oto zdjęcia! Jacek Smarz
- Takiego miejsca do tej pory nie było w Polsce, a Toruń na jego siedzibę nadaje się znakomicie z uwagi na swoje tradycje rycerskie - mówi Karol Szaładziński z Fundacji „A to historia!”, współtwórca Muzeum Rycerzy i Żołnierzyków. Muzeum wkrótce otworzy podwoje przy Małych Garbarach 19 na toruńskiej starówce.

"Kolekcja, którą dysponujemy, to tysiące figur, głównie w skali 1:32, prezentujących wygląd i oporządzenie wojska polskiego od X do XVIII wieku. Zależało nam, by udostępnić ją publiczności i stworzyć miejsce, w którym poznawanie historii będzie doświadczeniem niezwykłym i fascynującym" - piszą założyciele fundacji "A to historia!".

Sas ze swoim wojskiem i inni

Wystawa w powstającym muzeum składa się z dwóch części. Pierwszą tworzą unikatowe, ręcznie zrobione na podstawie źródeł historycznych figurki dawnych żołnierzy - od początków państwa polskiego do XVIII wieku. Część tych miniaturowych rzeźb z masy termoutwardzalnej wykonał Leszek Rościszewski, kustosz w Wielkopolskim Muzeum Wojskowym w Poznaniu. Pozostałe to odlewy z żywicy albo stopu metali. Te złożył i pomalował Karol Szaładziński.

- Używam do tego specjalnych farb, a istnieją takie, które nie tylko barwią, ale i oddają fakturę różnych tkanin albo skóry - do wyboru, przy którym kierować się trzeba historyczną wiedzą - mówi współtwórca muzeum.

Malowane w ten sposób figurki to nie tylko anonimowi rycerze czy żołnierze. Odtwarza się też wygląd historycznych postaci, posiłkując się ich zachowanymi wizerunkami. Na wystawie jest na przykład August II Mocny ze swoim wojskiem. Są Mieszko III Stary, Bolesław Chrobry, Jan III Sobieski. Liczną reprezentację mają tu uczestnicy bitwy pod Grunwaldem - z obydwu stron.

Z kiosku „Ruchu”

Kioskowce - to druga część wystawy powstającego muzeum. Jak nazwa wskazuje, te figurki można było kupić w kioskach „Ruchu”. Dziś niektóre z tych - masowo w czasach PRL produkowanych - figurek są bardzo cenione przez kolekcjonerów. Najstarsze i najrzadsze osiągają imponujące ceny na aukcjach. Powstał nawet rynek podróbek.

- Kioskowce można było kupić też w legendarnym toruńskim sklepie z zabawkami - „Domu Dziecka”. Na półkach sąsiadowali z sobą indiańscy szamani, załoga „Rudego 102” z filmu o czterech pancernych i powstańcy kościuszkowscy. Figurki w tamtych latach tworzono na podstawie książek Sienkiewicza, filmów o Janosiku czy trzech muszkieterach - wspomina Karol Szaładziński.

Na wystawie w nowym muzeum znajdzie się też trochę figur papierowych z lat 40. i 50. ubiegłego wieku. Ekspozycję uzupełnią rekonstrukcje dawnych strojów w skali jeden do jednego, repliki broni. Na strychu wynajmowanej przez fundację kamienicy urządzona zostanie pracownia, w której według 12 autorskich wzorów powstawać będą figurki - pamiątki z Torunia.

Muzeum zwiedzać się będzie grupowo, z przewodnikiem.

- Nasze hasło to „wielka historia w małej skali”. Skupiamy się na dziejach Polski i zakonów rycerskich. Toruń to przecież miasto z rycerską tradycją, tu urządzano turnieje, tu powstał Dwór Artusa w nawiązaniu do legendy o królu Arturze i Rycerzach Okrągłego Stołu – mówi Karol Szałądziński.

Król Artur jak malowany

Fundacja "A to historia!" założona została w Poznaniu.

- Planując lokalizację muzeum i wyprowadzkę z Poznania braliśmy pod uwagę Opole, Iławę - przyznają Katarzyna Czarna i Karol Szaładzinski. - Ostatecznie, po licznych spotkaniach ze specjalistami z branży, nasz wybór padł na Toruń, wymarzone miejsce, by opowiadać o historii rycerzy. Decyzja zbiegła się w czasie z odkryciem w kamienicy przy ul. Żeglarskiej fresków o tematyce arturiańskiej. To był prawdziwy uśmiech losu: toruński król Artur jest najstarszym przedstawieniem legendarnego władcy na ziemiach polskich i unikatowym w skali Europy malowidłem, przedstawiającym 8 bohaterów. Podziwianie go w oryginale nie jest jednak możliwe, dlatego zamówiliśmy kopię fresku dla naszego muzeum. Było to możliwe dzięki pomocy prof. Juliusza Raczkowskiego z UMK, który dysponował doskonałą dokumentacją zdjęciową z ul. Żeglarskiej.

Otwarcie muzeum przygotowywano na listopad zeszłego roku. Plany pokrzyżowała pandemia.

- Wiosną 2021 roku byliśmy już ogromnie zmęczeni: nasza fundacja została wykluczona z niemal wszystkich  programów pomocowych, bo zbyt późno zaczęła działalność, by uznać ją za poszkodowaną przez pandemię. Z obawą układaliśmy kolejne scenariusze otwarcia muzeum - brakowało nam sił i środków, by dokończyć projekt. I wtedy jedna osoba z Puszczykowa zadzwoniła do jednej znajomej w Toruniu, która w kilka godzin uruchomiła dla nas akcję ratunkową. Takiej życzliwości od zupełnie obcych ludzi nigdy wcześniej nie doświadczyliśmy. Ich pomoc pozwoliła nam zakończyć instalację wystawy.

Muzeum zostanie otwarte 15 lipca. Data jest oczywiście nieprzypadkowa: to rocznica bitwy pod Grunwaldem.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie