Szpitale w Toruniu na granicy wytrzymałości. Nie ma żadnego wolnego łóżka dla chorych na Covid-19

Justyna Wojciechowska-Narloch
Justyna Wojciechowska-Narloch
W ostatnich dniach - ze względu na dużą liczbę zgłoszeń - wydłużył się czas oczekiwania na karetkę
W ostatnich dniach - ze względu na dużą liczbę zgłoszeń - wydłużył się czas oczekiwania na karetkę Fot. Grzegorz Olkowski
- Każą nam trzymać pacjentów w karetkach albo upychać na SOR-ach, bo wszystkie covidowe łóżka są zajęte. I nie mówię tu tylko o Toruniu, ale o całym naszym regionie. Jesteśmy kompletnie bezradni – taką dramatyczną informację przekazał nam w niedzielę jeden z pracowników szpitala miejskiego w Toruniu. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej - nie kryją służby wojewody.

Zobacz wideo: Nowe objawy koronawirusa. To musisz wiedzieć!

To już pewne. W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym nie ma żadnego wolnego miejsca dla chorych z Covid-19. Tak samo jest w Specjalistycznym Szpitalu Miejskim.

- Mamy 13 łóżek i 4 respiratory. Wszystkie obecnie są wykorzystywane - mówi Kamila Chyzińska, rzeczniczka miejskiej lecznicy.

Warto przeczytać

Złudzeń co do powagi sytuacji nie zostawia Adrian Mól, rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego.

- W trakcie ostatniego weekendu na oddziałach covidowych przybyło blisko 170 kolejnych pacjentów. Niestety są to osoby w dużo gorszym stanie niż w trakcie drugiej fali epidemii. Są także dłużej hospitalizowani w szpitalach, przez co mamy coraz więcej chorych w placówkach covidowych - informuje Adrian Mól. - W trakcie ostatniego weekendu każdy pacjent otrzymał stosowną pomoc, jednak widoczna jest trudna sytuacja na szpitalnych oddziałach ratunkowych oraz izbach przyjęć. Coraz bardziej obciążone są także zespoły ratownictwa medycznego. Średni czas oczekiwania na przyjazd karetek znacząco się wydłużył, co spowodowane jest ogromną liczbą wyjazdów w ostatnim czasie.

Dramatycznie brakuje rąk do pracy

Od grudnia gotowy jest szpital tymczasowy w Ciechocinku. Czeka tam 250 łóżek, w tym 60 z respiratorami. Nie ma jednak personelu, który mógłby zająć się chorymi.

- Największym problemem jest brak kadry medycznej, przede wszystkim lekarzy. Na ostatni apel wojewody oraz wojewódzkiego konsultanta ds. chorób zakaźnych nie odpowiedział żaden lekarz. Wojewoda zdecydował o skierowaniu do pracy 77 osób, jednak większość z nich odwołała się. Ostatecznie w pracy pojawiło się 5 medyków - mówi rzecznik wojewody.

O pomoc prosi także Piotr Całbecki, marszałek województwa kujawsko-pomorskiego.

- Podam przykład szpitala Rydygiera w Toruniu, gdzie dysponujemy 112 łóżkami, które mają pełną obsadę, zarówno lekarską, jak i pielęgniarską. W tej chwili są one wszystkie już zajęte. Moglibyśmy zorganizować dodatkowych 40-160, czy nawet 260 łóżek, ale jest to możliwe tylko wtedy, jeśli będzie obsada i zapewnimy pacjentom opiekę ze strony pielęgniarek i lekarzy. W innym przypadku zakupiony sprzęt, wyposażenie i nowe obiekty będą po prostu bezużyteczne - mówi Piotr Całbecki, marszałek województwa.

Do wymazu znów w kolejce

W szczycie jesiennej fali zachorowań na Covid-19 w Toruniu działało osiem punktów pobrań wymazów pod kątem koronawirusa. W grudniu 2020 roku Narodowy Fundusz Zdrowia postanowił ograniczyć ich liczbę. Obecnie w mieście są cztery miejsca, gdzie można zrobić badanie w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. Nie wszystkie działają w niedziele. Wymazy pobierane są na Motoarenie, w punkcie przy ul. Bema, Na Skarpie (obok basenów sezonowych) i przy ul. Okólnej. Niestety, znów tworzą się tam długie kolejki oczekujących.

Warto przeczytać

Aby wynik nie był zafałszowany, na wymaz trzeba się odpowiednio przygotować. Przed pobraniem materiału nie należy aplikować donosowych środków przeciwdrobnoustrojowych (kropli, maści, aerozoli), przepłukiwać czy wydmuchiwać nosa ani spożywać posiłków, myć zębów, stosować płynów do płukania jamy ustnej, tabletek do ssania na gardło oraz gum do żucia. W przypadku, gdy nie jest to możliwe, materiał należy pobrać po upływie około trzech godzin od ostatniego posiłku. Należy wyjąć ruchome protezy zębowe i przepłukać usta przegotowaną wodą.

Szpital apeluje o pomoc

W weekend dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu zaapelowała do ozdrowieńców i osób już zaszczepionych, w tym studentów medycyny, o pomoc w opiece nad pacjentami covidowymi. W lecznicy z każdym dniem przybywa chorych, a rąk do pracy brakuje.

- W związku z gwałtownym rozprzestrzenianiem się choroby Covid-19 zwracamy się z prośba o zgłaszanie się wolontariuszy do pracy w oddziałach covidowych. Zapraszamy wszystkich chętnych do niesienia pomocy chorym, którzy w tym trudnym czasie najbardziej jej potrzebują – apeluje do mieszkańców Torunia Sylwia Sobczak, dyrektorka Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.

Zobacz także

Szefowa lecznicy potwierdza, że brakuje nie tylko personelu medycznego, ale również wolontariuszy. Chodzi o osoby, które poświęcą swój czas pacjentom z Covid-19 – cierpiącym z dala od swoich rodzin. Czasem, by chory poczuł się lepiej, wystarczy rozmowa czy potrzymanie za rękę.

- Apel ten kierujemy do wszystkich mieszkańców Torunia i regionu toruńskiego, którzy przebyli już zakażenie koronawirusem i są ozdrowieńcami, a także do studentów medycyny, którzy otrzymali już dwie dawki szczepionki przeciw SARS-CoV2 – dodaje Sylwia Sobczak.

Wszyscy, którzy zechcieliby wesprzeć personel Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. L. Rydygiera w Toruniu proszeni są o kontakt: w dni powszednie do godziny 143.0 pod numerami telefonów: 056 679 35 32 oraz 56 679 30 30, w weekendy i całodobowo można zgłaszać na adres mailowy: [email protected]

Prognozy nie są optymistyczne

W poniedziałek ministerstwo zdrowia poinformowało o 14.578 nowych przypadkach koronawirusa w kraju. Zmarło 65 osób. W kujawsko-pomorskiem zakażenie potwierdzono u 704 osób, najwięcej w Bydgoszczy, bo aż 209. W regionie wykonano 2.385 testów, w Toruniu 120. W mieście potwierdzono 32 nowe przypadki. Niestety, zmarły też dwie kolejne osoby. W powiecie toruńskim koronawirusa ma następnych 24 jego mieszkańców.

Niestety, dobrych wiadomości nie ma dla nas Michał Rogalski, 20-letni torunianin, który wiosną ubiegłego roku zasłyną swoją statystyką dotyczącą zachorowań na Covid-19. Z gromadzonych przez niego danych korzystali nawet rządowi eksperci. Teraz przekazuje złe wiadomości.

W najbardziej prawdopodobnym scenariuszu w przyszłym tygodniu średnia liczba wykrywanych przypadków wzrośnie do 27-28 tys. (obecnie 21,7 tys.). Od środy do soboty na pewno powyżej 30 tys, a max. nawet 34-35 tys. Wykres z trendem zwyżkującym. Pewne więc bicie jesiennych rekordów.” - napisał Michał Rogalski w niedzielę, 21 marca w internecie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie