Sprawdzili, jak się żyje rowerzystom w największych miastach. Niezły wynik Torunia

Wojciech Pierzchalski
Wojciech Pierzchalski
Na jeden kilometr kwadratowy Torunia przypada 1,3 km dróg rowerowych, co daje miastu taki sam wynik, jak w przypadku większych miejscowości, takich jak Wrocław czy Poznań.
Na jeden kilometr kwadratowy Torunia przypada 1,3 km dróg rowerowych, co daje miastu taki sam wynik, jak w przypadku większych miejscowości, takich jak Wrocław czy Poznań. Grzegorz Olkowski
Udostępnij:
Raport opublikował portal centrumrowerowe.pl. Autorzy badania sprawdzili, czy rowerzyści po polskich miastach mogą poruszać się komfortowo i bezpiecznie. Całkiem dobrze wypadł Toruń, z jednym „ale”.

Obejrzyj: Tajemnice Twierdzy Toruń i innych miejsc w mieście

Autorzy badania informacje zebrali m.in. w urzędach miast, zarządach dróg, Głównym Urzędzie Statystycznym, a także u lokalnych aktywistów rowerowych. Autorzy raportu przedstawili długość dróg rowerowych w poszczególnych miastach, długość ścieżek w stosunku do poprzednich lat, a także przeanalizowali statystyki wypadków z udziałem cyklistów.

Czy Toruń jest bezpieczny dla rowerzystów?

– W przypadku Torunia rowerzyści mogą liczyć na dostęp do ścieżek rowerowych, których w mieście jest bardzo dużo, w sumie tworzą trasy o długości 150 km – zaznacza Michał Pawlak z firmy Dadelo, prowadzącej portal centrumrowerowe.pl. – Przekłada się to wysokie bezpieczeństwo rowerzystów i niski odsetek wypadków – dodaje.

Autorzy raportu zwracają uwagę jednak, że im w miastach dłuższa sieć dróg rowerowych, tym wypadków jest więcej. – Można przyjąć, że więcej dróg rowerowych oznacza więcej ich użytkowników, a więc i rosnące szanse wypadku – tłumaczą.

Polecamy

Wyniki nie są jednak jednoznaczne, bo zdarzają się miasta, gdzie rozwój sieci dróg rowerowych przyczynił się do zmniejszenia liczby wypadków z udziałem rowerzystów. Choćby w Łodzi wydłużenie tras rowerowych o 50 proc. przyniosło 35,8 proc. mniej wypadków (porównane zostały dane z 2018 i 2021 roku).

W Toruniu z kolei w 2021 roku odnotowano 112 wypadków z udziałem rowerzystów. Oznacza to, że na 1000 mieszkańców przypadło trochę ponad pół wypadku – w stosunku do 2018 roku to 18 proc. mniej zdarzeń. To lepszy wynik niż chociażby w Białymstoku czy Poznaniu, ale toruńscy uczestnicy ruchu mogą jeszcze sporo się nauczyć od tych w Sosnowcu, gdzie na 1000 mieszkańców w 2021 roku przypadło jedynie jedna czwarta wypadku.

Problematyczna jazda komunikacją miejską

Autorzy raportu zwracają uwagę, że Toruń nieźle wygląda także jeśli chodzi o stosunek dróg rowerowych do dróg publicznych. Odsetek ten wynosi 36%. – Zdecydowanie ułatwia to poruszanie się po mieście, szczególnie studentom, których w okresie od października do czerwca jest w mieście bardzo dużo – zaznaczają przedstawiciele portalu.

Nieźle wypada także w Toruniu stosunek długości dróg rowerowych do powierzchni miasta. Na jeden kilometr kwadratowy miasta przypada 1,3 km dróg rowerowych, co daje Toruniowi taki sam wynik, jak w przypadku większych miast, takich jak Wrocław czy Poznań.

Ogólnie Toruń w większości kategorii wypadł nieźle, z jednym „ale”. Chodzi o opłatę za przewóz roweru komunikacją miejską. Dodatkowa płatność za podróż z jednośladem w toruńskim autobusie lub tramwaju, od chwili jej wprowadzenia w styczniu 2021 roku, budzi spore kontrowersje.

Polecamy

Za podróż z rowerem nawet 18 zł

– Czasami zdarza się tak, że podróżujący rowerem, chcąc nie chcąc, muszą skorzystać z komunikacji miejskiej. Awaria sprzętu, nagła zmiana pogody, kontuzja czy zwykłe przecenienie swoich możliwości – wówczas skorzystanie z autobusu czy tramwaju jest wygodną opcją powrotu do domu – zwracają uwagę autorzy raportu.

O ile większość miast umożliwia rowerzystom w takich sytuacjach darmowy przewóz roweru, Toruń jest wśród niechlubnych wyjątków - z miast objętych raportem taka sytuacja jest jeszcze tylko w Częstochowie. W Toruniu, chcący przemieszczać się komunikacją miejską z rowerem, oprócz kupna biletu dla siebie, muszą zapłacić podwójną kwotę za jednoślad.

W Toruniu głośna była sprawa emeryta – pana Jerzego, który nie zapłacił za przewóz rowerem i w końcu sprawa wylądowała w sądzie. Ostatecznie mieszkaniec był zmuszony zapłacić i za bilet i karę w wysokości 255 zł. W sprawie dodatkowej opłaty za rower interweniowali u prezydenta Zaleskiego nawet parlamentarzyści, ale opłata została.

Przy obecnych cenach, kupując 90-minutowy bilet normalny, mieszkaniec, który do komunikacji miejskiej weźmie ze sobą rower zapłaci… 18 zł. 1,5 godzinny bilet kosztuje bowiem 6 zł, a dodatkowo należy zapłacić podwójną cenę za jednoślad. A kwota ta i tak się niebawem zmieni, bo w planach są podwyżki cen za bilety komunikacji miejskiej.

- Planujemy, że ewentualne zmiany w cenach biletów będą przedmiotem pracy Rady Miasta Torunia na sesji we wrześniu i październiku – poinformowała w ubiegłym tygodniu rzeczniczka prezydenta Torunia Anna Kulbicka-Tondel.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie