Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Pchli targ w Toruniu to fenomen! Przyciąga tłumy. Co tu można upolować?

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Pchli targ w Toruniu
Pchli targ w Toruniu Piotr Lampkowski
Pchli targ na parkingu przy CH "Kometa" przy ul. Grudziądzkiej odbywa się w każdą niehandlową niedzielę. Przyciąga rzesze wystawców, klientów i po prostu ciekawskich. Jedni polują na perełki, inni oglądają, dyskutują i dobrze się bawią.

Widzisz wypadek? Tak trzeba się zachować.
66993

- Tak, to jest prawdziwy fenomen. Gdy tylko mam okazję, zaglądam na ten pchli targ przy "Komecie" i zawsze jestem pod wrażeniem. Pomysł zorganizowania takiego cyklicznego wydarzenia okazał się w Toruniu strzałem w dziesiątkę - mówi pan Piotr, mieszkaniec osiedla Koniuchy.

Pchli targ w Toruniu. Co, gdzie, kiedy i za ile?

Pchli targ organizowany jest na parkingu przy Centrum Handlowym "Kometa" w Toruniu w każdą niedzielę niehandlową, w godzinach od 6.00 do 14.00. Odbył się zatem także 25 lutego. A kolejne jego edycje odbędą się w kolejne niedziele, aż do niedzieli palmowej.

Organizatorem targu kolejny rok z rzędu jest Łukasz Gagałowicz. Na rok 2024 także podpisał z zarządcą "Komety" umowę udostępnienia parkingu. Nie zmieniła się stawka dla wystawców. Tak jak w roku ubiegłym płacą 25 złotych za zajecie jednego miejsca postojowego pod stoisko. A goście, klienci, ciekawscy? Wchodzą za darmo. Jak to na targu.

- Na pchli targ przy Grudziądzkiej przyjeżdżają nie tylko wystawcy i odwiedzający z Torunia i najbliższej okolicy. Są też ci z odleglejszych miejsc. Zimą frekwencja będzie pewnie jeszcze nie najwyższa, ale z każdym miesiącem powinna rosnąć. Najlepiej jest oczywiście wiosną i latem - zdradzał nam na początku stycznia Łukasz Gagałowicz.

Kogo tu można spotkać? Wśród wystawców i "polujących na perełki" są zarówno torunianie, jak i mieszkańcy Bydgoszczy, Kwidzyna, Rypina i wielu innych miejscowości.

Co można tutaj kupić? "Mydło i powidło, ale też prawdziwe perełki"

Na pchlim targu przy "Komecie" wystawcy oferują dosłownie wszystko. -Z jednej strony to przysłowiowe mydło i powidło: od metalowych drobiazgów, przez biżuterię, zabawki, fajans, szkło, aż po gramofonowe płyty. Z drugiej zaś zdarzają się autentyczne perełki i to w niespotykanych cenach. Znajomi upolowali na przykład filiżanki Rosenthala za grosze - opowiada nam pan Piotr.

Skąd się bierze oferowany na targu asortyment? Jednej i krótkiej odpowiedzi na to pytanie nie ma. Są wystawcy, którzy specjalizują się w tego typu "pchlej" ofercie. Jeżdżą po taki towar np. do Holandii i wystawiają w Polsce. Ale są i mniejsi oraz więksi kolekcjonerzy. Swoje cuda wystawiają też ludzie, którzy np. zrobili porządki na strychu czy w piwnicy, lub też chcą sprzedać przedmioty odziedziczone po zmarłym członku rodziny.

-A ilu dawno niewidzianych znajomych przy takiej okazji można spotkać... Sam byłem zdziwiony, kto tutaj zagląda - ciągnie pan Piotr. -Bezsprzecznie, gdy tylko pogoda sprzyja, pchli targ jest też swego rodzajem wydarzeniem towarzyskim. Jest okazja do spotkań, rozmowy, wysłuchania ciekawych historii. No, i jak to na targu, można się potargować ze sprzedawcą - niektórzy bardzo to lubią. W Toruniu ten targ to prawdziwy fenomen...

Dodajmy, że na pchlim targu przy "Komecie" można też kupić kawę czy herbatę, a często działa tez stoisko z kiełbaską czy kaszanką z grilla. Do niedzielnego obiadu w domu nikt zatem z głodu tutaj, w razie czego, cierpieć nie musi.

od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na torun.naszemiasto.pl Nasze Miasto