Nowych mieszkań nie będzie. Wojsko zainwestuje tylko w ogrodzenie. Miasto wyrzuciło pieniądze w błoto?

Adam Willma
Adam Willma
Wojsko zainwestuje przy ul. Polnej. Ale tylko w nowe ogrodzenie.
Wojsko zainwestuje przy ul. Polnej. Ale tylko w nowe ogrodzenie. Adam Willma
Udostępnij:
22 hektary atrakcyjnych gruntów w Toruniu - miasteczko w mieście. Wojsko ich nie chce, a ściślej – chce, ale nie wiadomo po co. A miasto wyrzuciło pieniądze w błoto.

Dwie działki przy ul. Polnej to jedna z najdziwniejszych spraw w historii toruńskich nieruchomości ostatnich dekad. Teren należał do wojska, które przez kilka dekad pilnie strzegło kilku pruskich budynków i rozpadających się baraków. W końcu jednak armia uznała go za zbędne z punktu widzenia obronności i wiele lat temu wcisnęła Agencji Mienia Wojskowego. AMW złożyła wniosek o sporządzenie planu miejscowego dla terenu o powierzchni ponad 20 hektarów. Teren jest urokliwie zadrzewiony, więc idealnie nadawał się na funkcje osiedla mieszkaniowego.

Mieszkania, zieleń, drogi

- Takie przeznaczenie było także zgodne kierunkami rozwoju miasta określonymi w studium uwarunkowań wyjaśnia Anna Stasiak. - Miasto nie musiało spieszyć się z opracowywaniem planu miejscowego, ponieważ inwestor mógł działać w oparciu o warunki zabudowy. Uznaliśmy jednak, że teren jest na tyle duży obszarowo i ważny dla mieszkańców miasta, że należy dla niego sporządzić plan miejscowy, w którym zarezerwujemy także tereny na potrzeby publiczne, drogi, zieleń. Prace nad tym planem trwały kilka lat.

Ostatecznie plan został uchwalony przez toruńskich radnych 22 marca 2018. Nieruchomości przeznaczone zostały pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną, zieleń urządzoną i drogi publiczne. AMW zdążyła sprzedać prywatnemu inwestorowi tylko niewielki kawałek gruntu. Tymczasem w marcu 2019, ku zdumieniu urzędników i deweloperów, minister ponownie uznał działki przy Polnej za obszar zamknięty i przeznaczony na potrzeby obrony narodowej.

Można tylko przypuszczać

- Ponieważ decyzje zapadające w MON nie są jawne, nie posiadałam o nich wiedzy, do czasu opublikowania informacji o podjęciu decyzji w Dzienniku Urzędowym Ministra Obrony Narodowej – ucina dyrektor Stasiak. - Nie znam formalnego uzasadnienia decyzji. Można tylko przypuszczać, że teren ten mógłby służyć na potrzeby wojskowe ze względu na istniejące zainwestowanie, budynki i ogrodzenie.

O wojskowym zainwestowaniu każdy może przekonać się sam, bo teren jest dziś otwarty, a ogrodzenie częściowo rozkradzione. Armia pozostawiła po sobie rudery, z którym większość nadaje się wyłącznie do rozbiórki i infrastrukturę pamiętającą lata 50. Solidniejsze, budynki pochodzą jeszcze z czasów pruskich, kiedy umieszczono w tym miejscu fabrykę amunicji. Ale i te nadają się do generalnego remontu. W gorszym stanie zachowały się te powojenne, czasów, gdy funkcjonowała składnica sprzętu lotniczo-technicznego.

Jako plan i nie plan

Ustawa dotycząca obronności jest nadrzędną nad planem miejscowym, więc teren został zablokowany. Tym samym doszło do prawnego pata.

- Nie zmieniamy jednak planu dla obszaru przy Polnej, ponieważ ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie umożliwia prezydentowi sporządzania planów dla terenów zamkniętych – przyznaje Anna Stasiak. - Plan nadal jest więc prawem miejscowym, choć obszar dla którego on obowiązuje stał się terenem zamkniętym. Zgodnie z przepisami decyzje administracyjne dla terenów zamkniętych wydaje wojewoda. Zatem jeśli MON zdecyduje się budować na tym terenie, nie musi kierować się wskazaniami planu. To sytuacja nietypowa, która rzadko się zdarza, że teren posiadający plan miejscowy staje się terenem zamkniętym.

Wybieg dla saren

Pomimo uznania terenu za zamknięty miastu udało się dogadać z resortem obrony, że wojskowi oddadzą kawałek gruntu na poszerzenie ulicy Polnej zgodnie z planem miejscowym. Strona wojskowa wyraziła zgodę na przejęcie pasa terenu po północnej stronie ulicy Polnej.

Co wojsko zamierza zrobić ze swoimi działkami? Od kilku lat mowa jest o tym, że znajdzie się tam centrum szkoleniowe Wojsk Obrony Terytorialnej. Problem w tym, że zgodnie z Planem Inwestycji Budowlanych Sił Zbrojnych RP na lata 2021-2035... „nie przewidziano tam do realizacji żadnych zadań inwestycyjnych. Obecnie prowadzone są tam jedynie prace związane z ogrodzeniem nieruchomości. Czyli przez najbliższych 14 lat strażnicy będą pilnowali saren, które zadomowiły się na dobre na opustoszałym terenie.

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie