Mokre, miejsce niezwykłe. Archiwum Państwowe w Toruniu zaprasza na bardzo ciekawą wystawę [Zdjęcia]

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Beata Herdzin, dyrektor Archiwum Państwowego w Toruniu pokazuje średniowieczne tabliczki woskowe poświęcone wsi Mokre pod Toruniem.
Beata Herdzin, dyrektor Archiwum Państwowego w Toruniu pokazuje średniowieczne tabliczki woskowe poświęcone wsi Mokre pod Toruniem. Aleksandra Rozwadowska
Udostępnij:
W poniedziałek w Archiwum Państwowym przy placu Rapackiego 4 została otwarta wystawa na temat Mokrego. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że ta część miasta ma bardzo bogatą i fascynującą historię, zaś toruńskie archiwum posiada w swoich zbiorach niezwykle ciekawe skarby. Te związane z Mokrem będzie można podziwiać do 15 czerwca.

Z Toruniem tak już jest, że im bardziej się człowiek wgryza w jego historię, tym bardziej zdumiewa go odkrywane bogactwo, o którym nie miał pojęcia. Mokre co prawda częścią miasta stało się dopiero w 1906 roku, ale pod tym względem niczym się od Torunia nie różni. Tutaj niespodzianek czeka nawet jeszcze więcej, bo dzieje miasta są jednak lepiej opracowane i znane.

Mokre zawsze było skryte za mgłą niesamowitości, oparami z bagien, a później dymami fabrycznych kominów. Zdarzały się również dymy płonących zabudowań, ponieważ wieś była niszczona przez pożary, bądź maszerujące na Toruń wojska. Ktoś pyta o dym z płonącego stosu? Owszem. Na pewno zapachniało nim w 1712 roku, kiedy o czary została oskarżona niejaka Dorota Stanisławska. O czary i rzucanie uroków oskarżyło ją kilka mieszkanek wsi. Przechodząc obok domu Stanisławskiej kobiety miały doznawać jakichś wstrząsów epileptycznych.

- Na szczęście sprawę zbadał lekarz miejski, który okazał się światłym człowiekiem - mówi dr Mateusz Superczyński z Archiwum Państwowego w Toruniu, kurator otwartej tam właśnie wystawy o Mokrem. - Przeprowadził eksperyment: oskarżycielki przeszły obok aresztu, w którym była przetrzymywana Dorota Stanisławska, dolegliwości nie dały o sobie znać.

Co się stało z domniemaną czarownicą?

Domniemana czarownica zapewne została uniewinniona. Wyrok w tej sprawie się nie zachował, ale w archiwum przetrwała suplika męża oskarżonej o jej uniewinnienie. Co ciekawe, dokument został sporządzony po polsku. W tamtych czasach w urzędach dominował język niemiecki, ale na Mokrem nawet sołtys pisał po polsku. Jeśli zaś chodzi o czarownice - na dawnych planach Torunia i okolic można znaleźć Hexen Berg, czyli Górę Czarownic. Jest to najwyższe wzniesienie w obecnych granicach miasta dziś kojarzone raczej z Bielawami.

Jak daleko sięgają granice Mokrego?

No właśnie, wystawę w archiwum warto zobaczyć choćby po to, aby dowiedzieć się, jak bardzo rozległe było kiedyś Mokre. Od zachodu sięgało ulicy Granicznej, od wschodu dotykało Rubinkowa. Wydaje się to istotne szczególnie teraz, gdy według oficjalnego podziału miasta, dawny Bumar, czyli słynna fabryka kotłów, formalnie należy do Chełmińskiego Przedmieścia...

- Mokre rozwinęło się przy dwóch szlakach komunikacyjnych. Drodze na Gdańsk, czyli obecnej ulicy Grudziądzkiej, gdzie znajdowało się Małe Mokre, oraz drodze kowalewskiej, dzisiejszej ulicy Kościuszki, gdzie powstało Wielkie Mokre. Naturalną granicą między nimi była Mała Struga, po której niestety zostały już tylko relikty - mówi dr Superczyński. - Przestrzeń Mokrego dzieliła się także na mniejsze części mające swoje lokalne nazwy. W rejonie Bumaru była zatem Korszkiew, zaś po przeciwnej stronie obecnej ul. Grudziądzkiej Kamienna Waga.

O tych i innych związanych z Mokrem ciekawostkach pan kurator bardzo chętnie opowie każdemu, kto w jakiś dzień roboczy, między godziną 8 i 15 zajrzy do głównej siedziby toruńskiego Archiwum Państwowego 4. Wystawa będzie czynna do 15 czerwca. Szczególnie mile widziani będą uczniowie, dla których archiwiści przygotowali specjalne zajęcia. Ich uczestnicy będą się mogli zabawić w historycznych detektywów, tropiąc np na starych mapach koryta płynących kiedyś przez Mokre strumieni. Przypomnijmy, że właśnie to tak bardzo zafascynowało projektantów nowego basenu przy Bażyńskich, że przebieg jednego z potoków postanowili zaznaczyć w bryle obiektu. Na warsztaty można się zgłaszać pisząc na adres: [email protected]

Polecamy nasze grupy i strony na Facebooku:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie