Kujawsko-Pomorskie. Ten urząd pracy naprawdę pomaga! Pani Monika chwali PUP w Chełmży. "Wiem, jak starać się o dotację"

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Jak zapowiedzieli, tak zrobili. Urząd Pracy w Chełmży indywidualnie zajął się bohaterką naszego reportażu. Pani Monika wykorzystana została przez cwaniaka, który za 400 zł miał przygotować jej perfekcyjny wniosek o dotację na biznes. -Pomogli mi realnie i bezpłatnie dopiero w tym urzędzie - mówi kobieta.

Zobacz wideo: Dramatyczne dane dotyczące zgonów w Polsce

Tydzień temu, w magazynie "Nowości" opisaliśmy historię pani Moniki. To młoda kobieta z okolic Torunia, absolwentka UKW w Bydgoszczy, mieszkająca obecnie w Warszawie. Postanowiła jako osoba bezrobotna starać się o dotację na rozkręcenie własnego biznesu - zakłada internetowy sklep z odzieżą.

[polecane]22534737,23957907,22863623,23852129;1;Zobacz koniecznie[/polecane]

"Dotacja na firmę. Gwarancja! Uważaj na usługi takich czarodziejów" - taki tytuł nosił nasz reportaż. Kobieta opowiedziała w nim, jak za 400 zł pierwszej opłaty ogłaszający się jako specjalista pan Adam wystawił ją do wiatru. Wniosek o dotację z warszawskiego urzędu pracy przesłał jej pół godziny przed ostatecznym terminem, niekompletny, z szokującymi błędami.

Naszej redakcji mężczyzna zawile się tłumaczył. Ostatecznie zwrócił pani Monice 400 zł. Paweł Przyjemski, wicedyrektor Powiatowego Urzędu Pracy dla powiatu toruńskiego na łamach zaproponował indywidualną pomoc dla naszej bohaterki. Podkreślał, że w ich urzędzie każdy ubiegający się o dotację może na wsparcie liczyć.

To nie była pusta deklaracja. Już na poniedziałek pani Monika umówiła się na wizytę w urzędzie w Chełmży. Jak ona wyglądała i co jej dała?

"Przyjazna atmosfera, poświęcony czas i merytoryczne rady". Pani Monika wie, co robić dalej

- Pierwsze zaskoczenie? Prośba o rozpłaszczenie się, pytanie "kawa czy herbata?", przyjazne podejście. Z Warszawy mam zupełnie inne doświadczenia: kolejka w urzędzie, pośpiech. A przede wszystkim - zapis w regulaminie tamtejszego pośredniaka, że "konsultacji w sprawie wniosków urząd nie udziela" - opowiada pani Monika.

Bohaterkę naszej publikacji w urzędzie w Chełmży (tam też, obok siedziby w Toruniu, ma swoją placówkę) przyjął wspomniany Paweł Przyjemski. -Pan dyrektor poświęcił mi naprawdę dużo czasu i uwagi. Najpierw wypytał o wyksztalcenie i przygotowanie zawodowe. Potem o mój pomysł na biznes. Następnie pochylił się już nad moim wnioskiem o dotację. Doradził sporo, szczególnie w zakresie wydatków i finansowania. Konkretnie, zrozumiale - relacjonuje kobieta.

Co dało pani Monice to spotkanie? Wiedzę, co robić dalej. Samodzielnie będzie już potrafiła przemodelować i uzupełnić wniosek. Może go składać ponownie w warszawskim pośredniaku, w przyszłym rok, przy okazji kolejnego naboru na dotację. Może też jednak jako pochodząca z Kujawsko-Pomorskiego, zdecydować się na rejestracje jako osoba bezrobotna w "rodzinnym" urzędzie pracy i tutaj starać się o wsparcie. Przypomnijmy, że takie wynosi obecnie nawet 30 tys. zł.

Polecamy nasze grupy i strony na Facebooku:

- Za pośrednictwem "Nowości" chcę podziękować urzędowi Chełmży. Po nieprzyjemnych przejściach z panem Adamem w Warszawie, jest we mnie znów nadzieja i wiara w to, że dotację uzyskam i w przyszłym roku rozkręca swoja działalność gospodarczą. Urząd urzędowi nie równy, jak się okazuje. Ten w małym mieście wypada zdecydowanie na plus w porównaniu z tym w stolicy - kończy pani Monika.

WAŻNE. Uważajmy na oferty takich czarodziejów!

  • *"Dotacja na firmę. Gwarancja!" - tak ogłasza się na popularnych portalach pan Adam. Przedstawia się jako specjalista, który tak przygotuje wniosek o dotację z urzędu pracy, LGD, ARiMR a nawet Unii Europejskiej, że beneficjent na pewno ja dostanie. Takiej gwarancji tymczasem naprawdę nikt nie może dać - to jasne.
  • *400 zł na wstępie - tyle inkasuje pan Adam (i inni podobni "specjaliści"). Niestety, akurat ten "fachowiec" się nie spisał. Wniosek klientce przekazał na ostatnia chwile, z wieloma błędami, niekompletny. Nawet się z nią nie spotkał, kontaktuje się wyłącznie przez internet i SMS-y. Kobieta ostatecznie wniosek z PUP-u w stolicy wycofała.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na torun.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie