Kto strzela do gołębi pod wiaduktem przy toruńskim Dworcu Wschodnim? [Zdjęcia]

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Pod wiaduktem przy ul. Chrobrego w Toruniu ktoś strzela z wiatrówki i zabija gołębie. Ostatnio strażnicy miejscy znaleźli tam 12 martwych ptaków Fot. Michał Zakrzewski
Policja poszukuje strzelca, który pod wiaduktem przy ul. Chrobrego w Toruniu uśmiercił z wiatrówki ponad 20 gołębi. "Myśliwy" może spędzić trzy lata za kratkami. Okazji do "polowań" już raczej miał nie będzie, ponieważ Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zamontował w piątek urządzenia odstraszające ptaki.

Pod wiaduktem obok Dworca Wschodniego w Toruniu, w miejscu gdzie przechodniów bywa może niewielu, ale samochodów przejeżdża sporo, ktoś urządza sobie "polowania". Strzela z wiatrówki do gołębi. Jedno zgłoszenie w tej sprawie straż miejska i policja otrzymały w lipcu, drugie kilka dni temu. Za pierwszym razem strażnicy znaleźli 10, za drugim 12 martwych ptaków.
- Prowadzimy postępowanie w tej sprawie - mówi młodszy aspirant Wojciech Chrostowski z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. - Sprawcy lub sprawcom grozi za ten czyn kara do trzech lat więzienia.

Polecamy

Miejmy nadzieję, że domorosłego myśliwego uda się wytropić zanim przeniesie się ze swoimi "polowaniami" gdzie indziej, bo do strzelania pod wiaduktem już raczej nie będzie miał okazji. Jak wiadomo, pod tym samym wiaduktem znajduje się skatepark. W piątek, na zlecenie zarządzającego parkiem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, zostały tam zamontowane urządzenia odstraszające ptaki.

Skrzydlate towarzystwo było źródłem problemów, czy raczej nieczystości, w imieniu bywalców tego miejsca o jego zabezpieczenie wnioskował kilka miesięcy temu radny Bartosz Szymanski (KO). W styczniu tego roku otrzymał od prezydenta Michała Zaleskiego następującą odpowiedź:

"Zarządca skateparku przy ul. Kościuszki/Chrobrego (Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Toruniu), także na liczne zgłoszenia użytkowników, które dotyczyły problemu ptasich odchodów utrudniających korzystanie z obiektu, po uzyskaniu pozytywnej opinii Miejskiego Zarządu Dróg w sprawie siatki zabezpieczającej, rozpoczął procedurę związaną z realizacją zadania - z planowanym terminem zakończenia - do końca marca br."

Na finał trzeba jednak było poczekać dłużej, poza tym ostatecznie urzędnicy doszli do wniosku, że od siatki lepsze będą sygnały dźwiękowe. Powody tej zmiany wyłożył wiceprezydent Zbigniew Fiderewicz w piśmie, jakie radny Szymanski otrzymał w poniedziałek.

"Z uwagi na ingerencję w konstrukcję wiaduktu oraz protesty działaczy organizacji ekologicznych, zarządca skateparku odstąpił od instalacji siatki zabezpieczającej przed ptakami zanieczyszczającymi infrastrukturę obiektu - czytamy . - Po dogłębnej analizie innych możliwych wariantów wyeliminowania problemu, najmniej inwazyjny okazał się montaż odstraszacza akustycznego i zastosowanie aerozolu zawierającego substancje zapachowe i środki biologiczne, które skutecznie zniechęcą zwierzęta do przebywania w miejscach jego aplikacji".

Polecamy

Poza tym wiceprezydent zwrócił także uwagę na to, że do budżetu obywatelskiego na 2021 rok został zgłoszony projekt zakładający uporządkowanie i zabezpieczenie skateparku. Czy zostanie zrealizowany, tego jeszcze nie wiemy - głosowanie odbędzie się jesienią. Tymczasem, właśnie zamontowane urządzenia - jeżeli się sprawdzą - zapewne wypłoszą ptaki nie tylko znad skateparku, ale również całego wiaduktu, gdzie poszukiwany przez policję bandyta zorganizował sobie strzelnicę.

Bandyta to mocne określenie, jednak kogoś, kto znęca się nad zwierzętami, nie można nazywać inaczej. Tym bardziej, że niestety nie jest to jedyny tego typu przypadek z jakim spotykamy się ostatnio w Toruniu i okolicach. Kilka dni temu pisaliśmy o kotce, która została zabita na Działkach Świętego Józefa. Sekcja zwłok, jaką na prośbę właścicieli przeprowadził weterynarz, nie pozostawia co do tego wątpliwości. W jamie brzusznej zwierzęcia znajdowało się bardzo dużo krwi, co mogło być efektem skopania albo pobicia. Wcześniej, w kwietniu, sygnały o zabijanych kotach zaczęły docierać z gminy Obrowo. Właścicielka jednego z zabitych zwierząt poinformowała o tym policję.

- Funkcjonariusze w ramach tego postępowania przeprowadzili szereg czynności, jednak nie przyczyniły się one do ustalenia sprawcy bądź sprawców przestępstwa. Sprawa ta, mimo formalnego umorzenia, nadal pozostaje w naszym zainteresowaniu i jeśli pojawią się nowe informacje lub okoliczności, zostanie podjęta - wyjaśniał na naszych łamach Wojciech Chrostowski.

Zmiany w prawie spadkowym. Kuzyni przestaną dziedziczyć

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie