Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Krwawy atak maczetą na Mostowej w Toruniu! Ranił śpiącego mężczyznę i psa. Kara: 11 lat i 3 miesiące więzienia za usiłowanie zabójstwa

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Wideo
od 16 lat
To było usiłowanie zabójstwa - orzekł Sąd Okręgowy w Toruniu i skazał Krzysztofa J. na 11 lat i 3 miesiące więzienia. Napastnik w nocy wdarł się z maczetą do mieszkania na ul. Mostowej, gdzie ranił śpiącego mężczyznę i psa. Potem uciekł i ukrywał się w bloku we Włocławku.

Ogłoszony w lutym przez Sąd Okręgowy w Toruniu wyrok dotyczy nie tylko Krzysztofa J., ale i mężczyzn, którzy pomogli mu uciec do Włocławka i ukrywać się tam. Sprawa była bardzo głośna, bo porażała brutalność sprawcy.

Nocą wdarł się do mieszkania na Mostowej i zaatakował maczetą

Sceny jak z horroru rozegrały się na starówce w Toruniu pewnej sobotniej nocy. Dokładnie: 16 października 2021 roku, około godziny 3.00. Do mieszkania przy ul. Mostowej wdarł się wtedy mężczyzna z maczetą w ręku. Brutalnie i krwawo zaatakował śpiącego lokatora, 36-letniego mężczyznę. Zadał mu kilka ciosów, raniąc po całym ciele. Ofiara przeżyła m.in. dzięki temu, że szybko wezwano pomoc i od razu trafiła do szpitala. Maczetą uderzony został też pies.

Kim był napastnik? To 32-letni obecnie Krzysztof J., z zawodu stolarz, znany już dobrze organom ścigany. -Był już karany sądownie, za przestępstwa przeciwko mieniu, w tym dokonywane z użyciem przemocy - przekazywał nam prokurator Marcin Licznerski, szef Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum Zachód.

Co kierowało sprawcą? Mogła to być zazdrość. Mieszkaniec starówki, do którego wdarł się w nocy z maczetą, zaczął się spotykać z kobietą, do której Krzysztof J. pałał uczuciem.

Po ataku ucieczka do Włocławka. Kto pomógł ukryć się napastnikowi?

Po krwawej napaści Krzysztof J. zniknął. Jak się później okazało, w ucieczce z Torunia i ukryciu się pomogli mu: Kamil Ś., dziś mający 28 lat oraz Kamil K., obecnie 40-latek.

W toku sądowego procesu ustalono, że napastnikowi dostarczono ubranie na przebranie się i samochodem zawieziono go do Włocławka. Tutaj zorganizowano mu kryjówkę w mieszkaniu należącym do Kamila K.

Kryminalni intensywnie poszukiwali Krzysztofa J. Kiedy go namierzyli we wspomnianym mieszkaniu w bloku we Włocławku, ujęli także innych. Ostatecznie przed Sądem Okręgowym w Toruniu na ławie oskarżonych zasiedli: Krzysztof J., odpowiadający za usiłowanie zabójstwa, Kamil Ś. i Kamil K. odpowiadający za ukrywanie sprawcy oraz Arkadiusz K., przy którym odkryto narkotyki (3-CMC, amfetaminę i marihuanę).

Krzysztof J. od momentu zatrzymania go we Włocławku był tymczasowo aresztowany. Formalnie za próbę zabójstwa groziło mu nawet dożywocie. Musiał liczyć się z surową karą, bo w przeszłości był już karany za przestępstwa z użyciem przemocy.

Sąd ogłosił wyrok: ponad 11 lat więzienia. Za człowieka i psa łącznie

Proces niedawno się zakończył. Wyrok w lutym ogłosiła sędzia Ewa Lemanowicz-Pawlak. Głównego oskarżonego uznała za winnego po pierwsze najcięższego z zarzucanych mu czynów, czyli usiłowania zabójstwa. Przynajmniej 3 ciosy zadane maczetą śpiącemu człowiekowi nie mogły być inaczej zakwalifikowane - to była próba odebrania mu życia. Tylko za to przestępstwo sprawcy wymierzono mu karę 11 lat bezwzględnego więzienia.

Za uderzenie maczetą psa kara jednostkowa wyniosła 6 miesięcy. -Wyrok łączny dla Krzysztofa J. to 11 lat i 3 miesiące bezwzględnego więzienia - mówi Jarosław Szymczak, asystent rzecznika Sądu Okręgowego w Toruniu. Dodając, że karę sprawca ma odbyć w systemie terapeutycznym.

Ranionemu maczetą mężczyźnie ze starówki Krzysztof J. zapłacić ma 29 tysięcy zł nawiązki. Na mocy wyroku ma też wpłacić 2 tysiące zł na konto fundacji "Najlepszy Przyjaciel" - za atak na psa.

Polecamy

Jakie kary za pomoc w ukrywaniu się sprawcy i narkotyki?

Za winnych uznani zostali również pozostali trzej oskarżeni. Krzysztof Ś. za pomoc w ucieczce i ukrywaniu się napastnikowi skazany został na 1 rok bezwzględnego więzienia.

Za to samo przestępstwo, w którym jednak odegrał mniejszą role, Kamil K. skazany został na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata próby oraz 2 tysiące zł grzywny.

Arkadiuszowi K. natomiast za posiadanie narkotyków Sąd Okręgowy w Toruniu wymierzył karę 1 roku bezwzględnego więzienia.

Wyrok jest nieprawomocny. I wiele już dziś wskazuje na to, że całej sprawy nie kończy. Jak przekazuje Jarosław Szymczak, do sądu wpłynęło już 12 wniosków o wydanie uzasadnienia orzeczenia na piśmie. Nie tylko z prokuratury, ale i ze strony obrońców oskarżonych mężczyzn. A to jasny sygnał, że wszystkie strony procesowe rozważają odwoływanie się od wyroku.

Jeśli tak się stanie, sprawę rozstrzygać będzie Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Do tematu zatem wrócimy.

Poznaj ciekawe grupy lokalne na Facebooku:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Krwawy atak maczetą na Mostowej w Toruniu! Ranił śpiącego mężczyznę i psa. Kara: 11 lat i 3 miesiące więzienia za usiłowanie zabójstwa - Toruń Nasze Miasto

Wróć na torun.naszemiasto.pl Nasze Miasto