Polecamy

Koszmarne wypadki przy pracy w Głogowie i Toruniu! © Polska Press/zdjęcie ilustracyjne
[3/7]

Koszmarne wypadki przy pracy w Głogowie i Toruniu!

Również w styczniu dramat wydarzył się w zakładzie produkującym opakowania z tworzyw sztucznych przy ulicy Marii Skłodowskiej-Curie w Toruniu. Wypadek miał miejsce 2 stycznia, około godziny 14. Operator maszyny musiał napełnić farbą drukarkę maszyny. Nie wyłączył jednak urządzenia i pracujące elementy maszyny pochwyciły mu rękę. - Spowodowało to amputację palca środkowego dłoni - podaje inspekcja pracy. Wypadek zgłosił do PIP sam pracodawca.

Zobacz też:

Areszt za nocny atak na obcokrajowców w Toruniu
Straż Miejska w Toruniu rekrutuje. Zobacz wymagania i zarobki
Utrudnienia na drogach w Toruniu. To trzeba wiedzieć


W tym przypadku również PIP prowadzi postępowanie. - Niestety, podobne wypadki wciąż się powtarzają. Osłony na maszynach powinny być tak zamontowane, by uniemożliwiać pracownikom wkładanie rąk w tzw. strefę niebezpieczną przy włączonym napędzie. Tymczasem "polska praktyka" to blokowanie osłon. Inspektorzy podczas kontroli odkrywają na przykład nawiercanie otworów i wkładanie w krańcówki gwoździ. Przy pracujących maszynach ludzie wykonują czynności, które bezwzględnie wymagają wyłączenia napędu. Gdy dojdzie do wypadku, najczęściej przed przybyciem inspektora na kontrolę wspomniany gwóźdź znika - mówi inspektor Waldemar Adametz, wicedyrektor Okręgowego Inspektoratu Pracy w Bydgoszczy.



Kolejne dramaty w pracy. Tym razem w piekarni Rumińskich w Głogowie i zakładzie przy ul. Skłodowskiej-Curie w Toruniu. Maszyny wciągnęły pracownikom ręce. - Wina zawsze leży po dwóch stronach - uważa Krzysztof Rumiński, właściciel piekarni w Głogowie.

Najnowsze wiadomości

reklama