Koronawirus w szpitalu w Toruniu. Sprawa dla prokuratury? "Będą się zgłaszać rodziny pacjentów"

Małgorzata Oberlan
Małgorzata Oberlan
Justyna Wileńska, dyrektorka Szpitala Miejskiego w Toruniu Archiwum Nowości
Największym ogniskiem koronawirusa w Toruniu okazał się miejski szpital. Stwierdzono tu zarażenie 41 osób, pacjentów i personelu. Prokuratura już sprawdza sytuację, ale spodziewa się kolejnych doniesień.

W Specjalistyczny Szpitalu Miejskim przy ul. Batorego w Toruniu stwierdzono zarażenie koronawirusem łącznie 41 osób (dane z 8 kwietnia). Z uwagi na zarażenie pacjentów i personelu zamknięto trzy oddziały: hematologię (37 zarażeń, 1 zgon pacjentki po ewakuacji), urologię i chirurgię (pozostałe). Dotąd pobrano 341 próbki do badań testowych. 227 dało wynik ujemny, 41 dodatni. Na wyniki pozostałych lecznica czeka.

W sobotę, 4 kwietnia, portal Onet.pl opublikował wstrząsający list lekarza z miejskiej lecznicy. Mówił on o wielu sanitarnych zaniedbaniach, które mogły spowodować zarażenie. Justyna Wileńska, dyrektorka szpitala, m.in. na łamach "Nowości" wszystkim zarzutom zaprzeczyła.

Czytaj więcej na ten temat

Jednak prokuratura natychmiast zareagowała. Rozpoczęła tzw. czynności sprawdzające, które poprzedzają zawsze decyzję o tym, czy wszczynać śledztwo, czy nie.

- Jeszcze tego samego dnia (04.04)zleciliśmy sanepidowi, jako specjalistycznej agendzie rządowej, przeprowadzenie w szpitalu kontroli. Jej zakres określiłem tak: "zachowanie procedur sanitarnych związanych z epidemią koronawirusa". Na razie wyników kontroli jeszcze nie ma. Od nich zależy nasze dalsze działanie. Jeśli sanepid stwierdzi, że wymagane prawem procedury w placówce były opracowane, wdrożone i stosowane, to nie można komukolwiek czynić zarzutu z tego, że w szpitalu odkryto zakażenia. Dodam, że nie jest to jedyny szpital w kraju z taką sytuacją - mówi prokurator Marcin Licznerski, szef Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum Zachód.

Jeśli natomiast wyniki kontroli sanepidu będą wskazywały na niezachowanie procedur sanitarnych, prokuratura rozpocznie postępowanie w kierunku art. 161 par. 1 Kodeksu karnego mówiącego o spowodowaniu zagrożenia epidemiologicznego i sprowadzeniu zagrożenia dla życia/zdrowia wielu osób.

Polecamy

Niezależnie od finału sprawy listu lekarza, toruńscy śledczy i tak przygotowują się do tego, że szpitalem przy ul. Batorego będą się jeszcze zajmować.

- Spodziewamy się, że będą zgłaszać się rodziny pacjentów zawiadamiające o przestępstwie - nie kryje prokurator Marcin Licznerski.

Do "Nowości" zgłosił się syn pacjentki oddziału hematologii w Toruniu. Jego matka przyjęta została na oddział w poniedziałek, 30 marca. Wtedy podejrzenie koronawirusa już istniało. Potwierdzono je nazajutrz, we wtorek. Tego też dnia matkę ze szpitala wypisano.

- Dla mnie to jest jeden wielki skandal, że dopuszczono do takiej sytuacji. Raz, że przyjęto moją mamę w dniu, kiedy wykryto przypadek, a we wtorek wypuszczono. Przebywałem z mamą w szpitalu nieświadomie. Nikt nas nie poinformował o przypadku zakażenia w szpitalu. Dopiero dowiedziałem się w środę z "Nowości". Test na koronawirusa zrobiono mi dopiero po tym, jak sam zgłosiłem się do sanepidu. Szczęśliwie, wyszedł ujemnie - relacjonuje syn pacjentki.

Prezydent Michał Zaleski podczas wideokonferencji już odnosił do takich przypadków. Podkreślił, że przyjęcia pacjentów na hematologię - owszem, były - ale przed potwierdzeniem pierwszego zakażenia wirusem oraz z uwagi na to, by udzielać pomocy pacjentom, którzy akurat na ten oddział na ogół zgłaszają się w stanie poważnym. Często nawet wymagającym ratowania życia. Chodziło o to, by ich nie odsyłać.

Polecamy

Takie sprawy też mogą trafiać do prokuratury. W pierwszej kolejności jednak te od rodzin pacjentów, a nawet od pracowników, u których wykryto koronawirusa. - W całym kraju sytuacja jednak, czy to w szpitalach, czy DPS-ach, jest podobna. Niezwykle trudne byłoby udowodnienie, że do zarażenia doszło akurat w placówce - zaznacza prokurator Marcin Licznerski.

  • W Toruniu 8 kwietnia ogółem było 68 osób zarażonych.
  • W województwie natomiast dziś (09.04) odkryto 3 nowe przypadki zakażenia (1 osoba z Bydgoszczy, 1 osoba z powiatu bydgoskiego i 1 osoba przyjezdna, z powiatu olsztyńskiego).
  • Ogółem na Kujawach i Pomorzu potwierdzonych zostało już 280 przypadków zakażenia.

Kiedy zostaną otwarte pływalnie?

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus w szpitalu w Toruniu. Sprawa dla prokuratury? "Będą się zgłaszać rodziny pacjentów" - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
syf PO Zaleskiej

Listopad ubr. urologia ciężko chora osoba zostaje wypisana do domu.. Kilka dni później wraca na wewnętrzny z rozpoznaniem nowotworu. Otrzymuję telefon od nn. mężczyzny, który mówi, że potrzebne są pieniądze na leczenie tej osoby ! Gdy odmawiam rozłącza się. Szpitalny naganiacz jak u Kopertfilda ze Szczecina, jak u CIECIEJ osoby w RP ? Tam po kilku dniach ta bliska mi osoba umiera. Zgadnijcie co to za szpital

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3