Elżbieta Zawacka na dużym ekranie. Co z filmem o słynnej "Zo"?

Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Mirosława Kruczkiewicz-Siebers
Akcja rozpoczyna się w Olsztynie, w czasach stalinowskich. Nauczycielka wraca po pracy do domu, gdzie czekają na nią nieproszeni goście - funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa. Zostaje aresztowana.

Wydarzenia z dotychczasowego życia powracają do niej w retrospekcjach: pobyt w Londynie, gdzie siedzibę miało dowództwo AK, którego była emisariuszką, brawurowe misje kurierskie, w tym przedzieranie się przez Pireneje, skok za spadochronem pod osłoną nocy na teren okupowanej Polski, by koordynować tu ruch oporu, „wsypa” na Śląsku...

Warto przeczytać

Aresztowana przez UB nauczycielka to Elżbieta Zawacka pseudonim „Zo”, urodzona w Toruniu legendarna emisariuszka Komendy Głównej Armii Krajowej, jedyna kobieta wśród zrzuconych do okupowanej Polski ze spadochronem kurierów podziemnego Państwa Polskiego, tzw. cichociemnych. Matematyczka, profesor pedagogiki, po wojnie prześladowana przez komunistyczne władze za działalność w AK. Kobieta, której życie jest gotowym scenariuszem filmowym.

Elżbieta Zawacka w filmie

Z inicjatywą stworzenia pełnometrażowego filmu fabularnego o gen. prof. Elżbiecie Zawackiej wystąpiła jakiś czas temu nosząca jej imię toruńska Fundacja - Archiwum i Muzeum Pomorskie Armii Krajowej oraz Wojskowej Służby Kobiet. Staraniem fundacji powstał kilkominutowy zwiastun planowanego filmu zatytułowany „Emisariuszka”. Miał zainteresować możliwie szerokie grono ideą nakręcenia filmu o „Zo”. Tytułową rolę zagrała Joanna Bujakiewicz.

Fundacja ogłosiła też konkurs na zarys scenariusza filmu. Spośród 36 nadesłanych propozycji komisja konkursowa z filmowcami w składzie wybrała pracę Macieja Słowińskiego, twórcy obecnego w branży filmowej, współproducenta „Syberiady polskiej” Janusza Zaorskiego, asystenta reżysera filmów „Kto nigdy nie żył...” Andrzeja Seweryna, „Jack Strong” Władysława Pasikowskiego i „Wieża. Jasny dzień” Jagody Szelc.

Jesienią zeszłego roku podpisano ze zwycięzcą konkursu umowę na napisanie scenariusza. Otrzymał ufundowane przez samorząd województwa stypendium w wysokości 60 tys. zł i - rok na wywiązanie się z zadania. Dwanaście miesięcy od podpisania umowy właśnie mija.

Taka była...

- Pan Maciej Słowiński wywiązał się z umowy. Scenariusz otrzymaliśmy. Jest bardzo dobrze napisany, nie tylko według mojej oceny, ale i w opinii kilku innych osób, które już go przeczytały, także młodych, do których chcielibyśmy z tym filmem trafić. Podobają nam się konstrukcja akcji i dialogi. W moim odczuciu scenariusz celnie oddaje charakter i osobowość Elżbiety Zawackiej - mówi prezeska Fundacji - Archiwum AK i krewna „Zo” Dorota Zawacka-Wakarecy.

W tej chwili scenarzysta nanosi jeszcze drobne poprawki zalecone przez historyków. W najbliższych dniach powinien ukończyć tę pracę.

- Jestem po rozmowie z Michałem Kwiecińskim, szefem jednej z najważniejszych polskich wytwórni filmowych - „Akson Studio”, producenta m.in. filmów Andrzeja Wajdy - dodaje Dorota Zawacka-Wakarecy. - Jest tym filmem zainteresowany, jednak decyzję o tym, czy zostanie jego producentem, podejmie po zapoznaniu się ze scenariuszem. Jeśli będzie dla nas pozytywna, to razem zwrócimy się do Państwowego Instytutu Sztuki Filmowej o pieniądze na produkcję filmu.

Trzeba też mieć nadzieję, że kolejna fala pandemii nie odsunie realizacji filmowych planów na bardzo odległy termin.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie