"Dyscyplinarka" za picie w czasie pracy zdalnej? Taka może być reakcja szefa zgodna z Kodeksem Pracy. Problem jest poważny?

OPRAC.:
Mateusz Mazur
Mateusz Mazur
Szczegóły i najnowsze informacje w tej sprawie przeczytasz na kolejnych stronach ---->Pixabay
"Dyscyplinarka" za picie w czasie pracy zdalnej? Coraz częściej słyszymy o dyscyplinarnych zwolnieniach pracowników, którzy zostali skierowani do pracy zdalnej. Powód? Spożywanie alkoholu w czasie wykonywania swoich obowiązków. Zdaniem specjalistów problem jest poważny. Oto szczegóły!

Sytuacja pandemiczna w Polsce spowodowała, że miliony pracowników zostały skierowanych do pracy zdalnej. Dla wielu z nich taka forma jest obowiązkowa już od ponad roku. Do pracy zdalnej namawiał także rząd, by jak najbardziej zmniejszyć liczbę zakażeń koronawirusem.

Zobacz wideo: Droższe napoje przez podatek cukrowy

Według kodeksu pracy, w czasie pracy zdalnej obowiązują nas takie same zasady, jak w przypadku normalnego wykonywania obowiązków służbowych w miejscu zatrudnienia.

Tymczasem pojawił się nieoczekiwany problem. Coraz więcej osób sięga po alkohol w trakcie pracy zdalnej. W niektórych przypadkach doszło do zwolnień dyscyplinarnych. - Coraz częstszym problemem jest spożywanie alkoholu lub przyjmowanie narkotyków przy pracy w domu. W ostatnim czasie zetknąłem z co najmniej kilkunastoma sygnałami od firm w tej sprawie - mówi Grzegorz Orłowski, radca prawny w kancelarii Orłowski Patulski Walczak. Niestety takich sygnałów jest coraz więcej.

"Sami mieliśmy już kilka takich przypadków. U jednego z naszych klientów - pracodawców pracownik w czasie wideokonferencji świadczył pracę w stanie wskazującym na spożycie. Tak się zachowywał, głos się rwał, bełkotał, a i wzrok miał rozbiegany. Nie było żadnych wątpliwości, że takie ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych powinno się skończyć tzw. dyscyplinarką. I tak się stało" - powiedział "Gazecie Wyborczej" dr Marcin Wojewódka, radca prawny w Wojewódka i Wspólnicy.

Kodeks Pracy - zasady pracy zdalnej. Możliwe są zwolnienia za picie alkoholu

Jeśli pracodawca udowodni pracownikowi, że spożywał alkohol w czasie pracy zdalnej, to ma prawo wręczyć mu "dyscyplinarkę". Czasami może to być jednak problematyczne. Zatrudniający może wezwać do swojego pracownika policję i poprosić o sprawdzenie trzeźwości, jednak pracownik nie ma obowiązku wpuszczenia funkcjonariuszy do domu. Zmienić ma to nowelizacja kodeksu pracy, ale na razie trudno mówić o konkretach.

Tymczasem specjaliści twierdzą, że problem picia alkoholu w czasie pracy zdalnej jest poważny. Niektórzy pracownicy czują się bezkarnie i sięgają po coraz mocniejsze alkohole.

"Wcześniej, jeśli ktoś zabierał do pracy małpkę wódki, zawsze istniało niebezpieczeństwo, że ktoś w firmie to zauważy, teraz nie ma takiego niebezpieczeństwa, dlatego niektórzy bezkarnie stawiają obok komputera nie małpkę, ale już pół litra wódki, i tak pracują - nie ukrywa w rozmowie z Radiem ZET Krzysztof Brzózka, były dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Picie alkoholu w czasie zdalnej pracy trudno udowodnić, jednak jeśli z tego powodu pracownik nie odbiera służbowego telefonu lub nie loguje się do służbowego komputera, to może to być uznane za niewykonanie obowiązków pracowniczych i być powodem zwolnienia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie