Do Wielkiej Soboty włącznie potrwa toruński Jarmark Wielkanocny

Kamil Pik
Do Wielkiej Soboty włącznie potrwa toruński Jarmark Wielkanocny
Do Wielkiej Soboty włącznie potrwa toruński Jarmark Wielkanocny Grzeogorz Olkowski
Udostępnij:
Kto nie przekonał się jeszcze, co przywieźli do Torunia uczestnicy Jarmarku Wielkanocnego, może do soboty wybrać się na Rynek Staromiejski.

Do Wielkiej Soboty włącznie potrwa toruński Jarmark Wielkanocny

Odwiedzić Jarmark Wielkanocny warto, tym bardziej że znajdziemy tam nie tylko piękne rękodzieło i smakołyki, ale również ludzi z pasją, której poświęcają się od lat i opowiadają o niej ciekawe historie.

Dla oka
- Wyrabianiem kompozycji z suszu zajmuje się od dwudziestu pięciu lat. Moja żona zaś robi to od dziecka - mówi Jerzy Krakowiak. - Pochodzimy z Lubartowa i przywieźliśmy torunianom nasze najładniejsze dekoracje z suszonych kwiatów, traw i zbóż. Wszystkie powstały według własnego pomysłu mojej małżonki. To ona jest odpowiedzialna za stronę artystyczną, a ja za uprawę i przygotowanie roślin.
Kolorowe ozdoby wniosą do naszego domu sporo radości i powiew wiosny. - Moim zdaniem, trudno sobie wyobrazić wielkanocny dom bez ładnych stroików - dodaje pan Jerzy.

Dla podniebienia
Nie tylko oczy, ale również podniebienie cieszą oferowane na jarmarku wyroby. Jednym z wystawców, oferujących wyjątkowe wędliny i wypieki, jest Mateusz Szymański. - Przywiozłem z samego Podlasia najlepsze nasze przysmaki - swojskie, tradycyjne wędliny wędzone, gotowane, ale także surowe dojrzewające. Nasze pieczywo zaś powstaje na naturalnym zakwasie, w tradycyjnych piecach węglowo--drzewnych. Produkcja tych smakołyków to dla mnie połączenie pracy z pasją. Jak zauważyłem, torunianom szczególnie smakuje wędzona krucha kiełbasa, polędwice i szynki.

Do szczęścia
Odwiedzając jarmark, warto zajrzeć również do "Kuźni Przygody", która przyjechała aż z Kotliny Kłodzkiej. Tradycję kowalską w artystycznej wersji kultywują tam bracia Paweł i Michał Wróblowie. - Nasz ojciec kuł od zawsze, więc i my od dziecka przesiąkaliśmy tą sztuką - mówi pan Paweł. - Na takich imprezach jak ta można zobaczyć na żywo, jak powstają nasze przedmioty. Największym zainteresowaniem cieszą się podkowy. Ciągle chyba szukamy szczęścia. Robimy też wiele innych elementów. Poczynając od tych dla domu, jak kute świeczniki i wieszaki, po sprzęt dla grup rekonstruktorów historycznych - kończy nasz rozmówca.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Polscy strażacy znów w akcji. Pomogą Francuzom gasić pożary

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie