"Barbering to styl życia". O swojej pracy opowiada Szymon Górny, wicemistrz Polski w barberingu

Sara Watrak
Sara Watrak
- Jak miałem 14 lat, to strzygłem wszystkich moich kumpli – wspomina Szymon Górny, który właśnie został wicemistrzem Polski w barberingu. Na co dzień strzyże mężczyzn w salonie przy ul. św. Jakuba w Toruniu.
- Jak miałem 14 lat, to strzygłem wszystkich moich kumpli – wspomina Szymon Górny, który właśnie został wicemistrzem Polski w barberingu. Na co dzień strzyże mężczyzn w salonie przy ul. św. Jakuba w Toruniu. Grzegorz Olkowski
Udostępnij:
- Jak miałem 14 lat, to strzygłem wszystkich moich kumpli – wspomina Szymon Górny, który właśnie został wicemistrzem Polski w barberingu. Na co dzień strzyże mężczyzn w salonie przy ul. św. Jakuba w Toruniu.

Obejrzyj: Remont ulicy Długiej w Toruniu

"Nawet łysi do nas przychodzą"

Szymon Górny od ponad 10 lat zajmuje się fryzjerstwem, a od jakiegoś czasu również barberingiem, czyli, oprócz włosów, dba również o męskie brody. Ale by przyjść do barbera, wcale nie trzeba mieć zarostu, a nawet… włosów.

- Nawet łysi do nas przychodzą na golenie brzytwą głowy – mówi Szymon Górny. - Nie trzeba mieć włosów, aby miło spędzić czas i zrelaksować.

Do salonu przy ul. św. Jakuba zaglądają i starsi panowie, i młodzi, a nawet… roczne maluchy. Dorośli mężczyźni przychodzą po to, by odpocząć albo się wygadać. - Trzeba być dobrym psychologiem – śmieje się barber. - Zajmujemy się tym od lat, więc gdy tylko ktoś wchodzi, my już wiemy, jaka to osoba. Trzeba wiedzieć, na ile można sobie pozwolić i pożartować, a na ile klient ceni sobie spokój.

Rodzina Górnych dba o głowy Polaków od blisko 30 lat

Szymon Górny pochodzi z fryzjerskiej rodziny. Pierwsze studio marki Górny powstało w 1993 roku, a więc prawie 30 lat temu. Do zajęcia się fryzjerstwem zainspirowali Szymona rodzice, Marcin Górny i Izabela Górna, znani styliści fryzur, którzy czesali i nadal czeszą znane polskie osobistości – począwszy od muzyków i tancerzy, na politykach (różnych opcji!) skończywszy. Syn poszedł w ich ślady. Niedawno jego umiejętnościom zaufał znany raper Kaz Bałagane. Górni strzygą też Aarona Cela czy innych toruńskich sportowców.

Srebrny medal dla Szymona Górnego na Mistrzostwach Polski w Barberingu

Umiejętności Szymona doceniają nie tylko znane osobistości, lecz także fachowcy. W tym roku zajął on drugie miejsce na Mistrzostwach Polski w Barberingu. Zawody odbyły się na targach w Poznaniu. Torunianin przygotowywał się do nich pod czujnym okiem Wojciecha Karwata i Łukasza Janika, mistrzów świata we fryzjerstwie. - Dużo mnie nauczyli. Dzięki nim czerpię wiedzę o najwyższym poziomie strzyżenia mężczyzn – mówi Szymon Górny.

Na zawodach torunianin musiał wykonać dwie fryzury: jedną oldschoolową, klasyczną, zwaną pompadour, bez użycia maszynki. Druga, tzw. salon look, pozwoliła mu puścić wodze fantazji. - To był mój debiut w tym konkursie. Wyszło super. Za rok będę chciał poprawić mój wynik. Jest jeszcze jeden szczebelek do przeskoczenia – zapowiada barber. Jego marzeniem jest także udział w mistrzostwach świata.

Polecamy

Dobry barber... czyli jaki?

Moda na barbering w Polsce od kilku lat rośnie. Widać to dobrze na ulicy – zarówno po liczbie salonów wyrastających jak grzyby po deszczu, jak i po samych mężczyznach, którzy są coraz bardziej zadbani. - Miło mi jest, gdy idę przez miasto i widzę facetów ładnie obciętych, z dobrze zrobionymi bokami – mówi Szymon Górny.

Co zrobić, by zostać dobrym barberem? - Trzeba to po prostu lubić. Mieć talent i predyspozycje. Na pewno to praca dla osób, które się tym pasjonują. Trzeba lubić kontakt z ludźmi, mieć trochę fantazji – wylicza nasz rozmówca. Sam swoją pracę ceni nie tylko za kontakt z klientami, lecz także za luźny styl.

- Nie jest to sztywna praca jak w korporacji. Gdy się zostaje barberem, zmienia się sposób na życie – twierdzi Szymon Górny.

Na środku Szerokiej i na molo w Sopocie

Oprócz salonu przy św. Jakuba wicemistrza Polski w barberingu można spotkać w innych miejscach. Ostatnio strzygł mężczyznę na środku Szerokiej.

- Potem pojechałem do Sopotu i obciąłem pana na molo – dodaje Szymon Górny.

Filmiki z tych szalonych eskapad można zobaczyć w jego mediach społecznościowych. Szymon już myśli o kolejnych wystrzałowych miejscówkach. Nam zdradził, że chce obciąć kogoś na torze wyścigowym w Toruniu, z luksusowym autem w tle. Tata zaraził go nie tylko pasją do fryzjerstwa, lecz także do motoryzacji.

Marzeniem Szymona Górnego jest także rozwijanie salonu w Toruniu, a w kolejnym kroku – otworzenie punktu w innym mieście. - Mam dużo pomysłów – zapewnia. W ich realizacji wspiera go żona, Sandra, również fryzjerka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: "Barbering to styl życia". O swojej pracy opowiada Szymon Górny, wicemistrz Polski w barberingu - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie