Archeolog do prac przy Bulwarze Filadelfijskim w Toruniu jednak będzie potrzebny?

Szymon Spandowski
Szymon Spandowski
Prace były prowadzone bez nadzoru archeologicznego, co wzbudziło kontrowersje.
Prace były prowadzone bez nadzoru archeologicznego, co wzbudziło kontrowersje. Szymon Spandowski
Udostępnij:
Wydział Inwestycji i Remontów Urzędu Miasta Torunia poszukuje archeologów, którzy przeprowadzą badania przed przyłączeniem do kanalizacji dwóch pawilonów budowanych na Bulwarze Filadelfijskim. Budowa samych pawilonów zaczęła się bez nadzoru archeologicznego. Podczas prac robotnicy trafili między innymi na XIX-wieczne kanały burzowe.

Wideo. Dodatek osłonowy. Można już składać wnioski

W Biuletynie Informacji Publicznej Urzędu Miasta Torunia pojawiło się ogłoszenie Wydziału Inwestycji i Remontów dotyczące badań archeologicznych związanych z budową dwóch pawilonów do obsługi ruchu turystycznego na Bulwarze Filadelfijskim. Zainteresowani mogą składać oferty do 13 stycznia. Jedynym kryterium decydującym o wyborze jest cena. Wykonawca powinien uporać się z zadaniem do 15 czerwca.

Co tu jednak badać, skoro budowa pawilonów rozpoczęła się jesienią 2021 roku? U wylotu ul. Żeglarskiej i Łaziennej powstały spore wykopy, a prace te nie tylko nie były poprzedzone badaniami, ale również nie zostały objęte nadzorem archeologicznym? Sprawa wywołała spore poruszenie, o czym pisaliśmy. Na bulwarze robotnicy trafili m.in. na XIX-wieczne kanały burzowe. Zaangażowani w dyskusję komentatorzy, w tym archeolog Lidia Grzeszkiewicz-Kotlewska wskazywali również na profile wykopów, na których było widać, że po obu stronach kanałów nawarstwienia były nietknięte. Co najmniej od 130 lat nikt tam nie kopał. Nabrzeże ma dla historii Torunia pierwszorzędne znaczenie, tutaj bowiem przez ponad 700 lat znajdował się port.

Gdzie archeolodzy już coś znaleźli, a gdzie jeszcze nie prowadzili badań?

- Moje badania prowadzone przy Bramie Mostowej wykazały dwa poziomy średniowiecznych bruków oraz nawarstwienia późnośredniowieczne - mówiła jesienią na naszych łamach Lidia Grzeszkiewicz-Kotlewska. - Również w Bramie Żeglarskiej znalazłam kilka poziomów osadniczych. Tam, gdzie obecnie trwa budowa, nigdy nie było badań.

Przedstawiciele Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, który wydaje decyzje dotyczące badań archeologicznych przekonywali, że w tym przypadku nadzór nie był konieczny. Swoje argumenty przedstawili w przesłanym do nas piśmie.

"Widoczne nawarstwienia w północnym profilu wykopu na wysokości ul. Łaziennej, w miejscu gdzie odsłonięto wylot kanału burzowego z XIX w., są związane z przekształceniami tego miejsca w końcu lat 60. - początku lat 70., kiedy to nabrzeże Wisły uzyskało obecny kształt, co wymagało znacznego podwyższenia terenu w stosunku do jego wcześniejszego, dużo niższego poziomu - czytamy. - Warstwy aż do samego dna wykopu są przemieszane, występuje w nich m.in. współczesna ceramika budowlana".

Toruń: Co zatem mają teraz badać archeolodzy?

Aby można było podłączyć do sieci kanalizacyjnej budowane na bulwarze dwa pawilony, będzie trzeba rozkopać położony najbliżej Wisły fragment ulicy Żeglarskiej. To właśnie tutaj mają przeprowadzić rozpoznanie archeolodzy, bo o ile sam bulwar, zdaniem służb konserwatorskich nie powinien kryć niespodzianek, o tyle na północ od ulicy mogą znajdować się nawarstwienia o dużej wartości naukowej i poznawczej.

W jaki sposób ma się zmienić toruński bulwar?

Pisząc poprzednio o pracach na bulwarze apelowaliśmy, aby wszystkie prowadzone w tym miejscu roboty zostały chociaż objęte nadzorem archeologicznym. Apelujemy o to nadal, szczególnie że na toruńskim bulwarze sporo będzie się działo. Jak już informowaliśmy, na przebudowę nabrzeża oraz ulicy miasto dostało w ramach Polskiego Ładu 30-milionową dotację, która powinna pokryć ponad 80 procent kosztów całej inwestycji. Zakres prac obejmuje m.in. przebudowę 1,5 kilometra jezdni i chodników przy niej, budowę dróg rowerowych, infrastruktury wodno-kanalizacyjnej, Wi-Fi, oświetlenia, instalacji nawadniających zieleń.

Po przebudowie na Bulwarze Filadelfijskim ma obowiązywać ograniczenie prędkości do 20 kilometrów na godzinę. We fragmencie jezdnia będzie dostępna tylko dla ruchu lokalnego. Te zabiegi mają między innymi ograniczyć emisję spalin wokół wpisanej na listę UNESCO starówki, do czego zobowiązało się miasto występując o dofinansowanie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie