Wda trzy razy z rzędu wywalczyła Regionalny Puchar Polski. Jednak piłkarze ze Świecia nie zamierzają na tym poprzestać i marzy się im kolejny triumf.

- Regionalny PucharPolski traktujemy bardzo poważnie - twierdzi Michał Partyka, kierownik klubu. - Dla nas to nie tylko prestiż w regionie, możliwość zaprezentowania się na arenie ogólnopolskiej, a nie bez znaczenie jest też aspekt finansowy - dodaje.

Finałowe emocje


Wda w finale dwa razy okazała się lepsza od Chemika Bydgoszcz, a przed rokiem ograła Mustanga Ostaszewo.
- Szczególnie pierwszy finał z Chemikiem był bardzo emocjonujący - wspomina Partyka. - Dla nas i kibiców to było wielkie święto. Wcześniej tylko w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku jeszcze w województwie bydgoskich zdobyliśmy puchar. Wtedy w sezonie 2014/15 to był nasz pierwszy finał. Na wyjeździe wygraliśmy 2:0 i wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą. Jednak twardo musieliśmy walczyć o triumf, bo rewanż zakończył się remisem. Była wielka feta na stadionie z udziałem kibiców. Zresztą drugi finał z Chemikiem też był bardzo zacięty. U nas był remis 0:0, a na wyjeździe zremisowali po dogrywce 1:1. I ten gol strzelony na wyjeździe dał nam drugi triumf - przypomina kierownik Wdy.

> Więcej informacji z regionalnych boisk piłkarskich w poniedziałkowym Magazynie Sportowym Gazety Pomorskiej. Możesz kupić też e-wydanie <<<">>> Więcej informacji z regionalnych boisk piłkarskich w poniedziałkowym Magazynie Sportowym Gazety Pomorskiej. Możesz kupić też e-wydanie <<<

Po pierwszym triumfie świecianie zagrali na arenie ogólnopolskiej i doszli aż do 1/8 finału. Po drodze wyeliminowali Limanovię Limanowa, Legionovię Legionowo i Koronę Kielce. W tej ostatniej rywalizacji świecianom dopisało szczęście. Na boisku przegrali z rywalem z ekstraklasy tylko 0:1. Jednak potem okazało się, że w Koronie grał nieuprawniony zawodnik i wynik został zweryfikowany jako walkower 3:0 dla Wdy i awans do kolejnej rundy stał się faktem.

Do Świecia przyjechało pierwszoligowe Zagłębie Sosnowiec. Mecz rozpoczął się sensacyjnie, bo od prowadzenia Wdy. Niestety, potem gole strzelali tylko rywale i ostatecznie skończyło się 1:4.
- Trochę szkoda, że ta przygoda tak się zakończyła - mówi Grzegorz Wódkiewicz, ówczesny trener Wdy. - Nie zasłużyliśmy na tak wysoką przegraną. Rywal po prostu nas wypunktował. Nie byliśmy od niego gorsi o trzy gole. Jednak mój młody zespół chciał odrabiać straty, a doświadczeni rywale to wykorzystali i nas kontrowali. Daliśmy jednak kibicom wiele satysfakcji, a o Wdzie usłyszano w całym kraju - dodał szkoleniowiec.

Nowy trener, nowe sukcesy
Wódkiewicza zastąpił Marek Końko i poprowadził Wdę do kolejnego sukcesu. W finale Wda była faworytem i pewnie ograła piątoligowego Mustanga, ale rywalizacja rozpoczęła się sensacyjnie, bo świecianie już na początku stracili gole.

- Wcale się tym nie przejmowaliśmy, bo wiedzieliśmy, że mamy lepszy zespół - twierdzi trener Wdy. - Naszym celem było rozstrzygnięcie rywalizacji już w pierwszym meczu i to nam się udało. Wygraliśmy 5:1. Rewanż był formalnością, zwyciężyliśmy 5:0. Takim meczem, który nas nakręcił, to było zwycięstwo w Toruniu z Elaną - dodaje szkoleniowiec.

Więcej wiadomości sportowych, zdjęcia, wideo, relacje live na www.pomorska.pl/sport

Trener podkreśla, że przed rokiem sytuacja była bardziej komfortowa. Teraz skład się mocno zmienił. W drużynie jest wielu młodzieżowców, ale nikt nie zamierza odpuszczać rozgrywek pucharowych.

- Wygranie po raz czwarty Regionalnego Pucharu Polski to byłby ewenement na skalę kraju - uważa opiekun Wdy. - Chyba nikomu się to do tej pory nie udało. Nie bez znaczenia jest fakt, że można się pokazać na szczeblu centralnym. Dla tych młodych chłopców to jest wielka motywacja. Wiemy, że Chemik to silny rywal, który jest bliski wywalczenia awansu do trzeciej ligi. Jednak postaramy się udowodnić, że to zespół trzecioligowcy jest silniejszy - twierdzi szkoleniowiec.

Kierownik Partyka podkreśla jeszcze aspekt finansowy.
- Od momentu jak za zwycięstwo przyznawana jest nagroda finansowa, to widać większą motywację wśród zespołów - twierdzi. - Na naszym przykładzie można pokazać, że były realne korzyści z wygranej. Na mecze z Koroną i Zagłębiem pojawili się dodatkowi sponsorzy, którzy chcieli się reklamować. Piłkarze za zwycięstwo w Regionalnym Pucharze Polski otrzymali specjalne nagrody od burmistrza Świecia - wylicza Partyka.

http://www.sportowy24.pl/regionalny-puchar-polski/a/regionalny-puchar-polski-kazdy-arbiter-trafi-kiedys-na-mordobicie-strazak-z-lubuskiego-strzela-gole-flesz-sportowy24-wideo-odc-3,13148674/

Obaj przyznają, że z roku na rok jest coraz ciężej. Wszyscy nastawiają się na Wdę na zasadzie: „Bij mistrza!” i chcą nie dopuścić do kolejnego triumfu.
- Jednak zrobimy wszystko, by puchar pozostał na kolejny rok w Świeciu - zgodnie dodają trener i kierownik Wdy.

REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

Wszystko o Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!




Regionalny Puchar Polski - NaszeMiasto.pl

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!