(© FOT. SŁAWOMIR KOWALSKI )

Niestety. Już osiem osób zginęło na toruńskich drogach od początku roku. Ostatnią z nich była rowerzystka, która zapłaciła życiem przez nieostrożność.

Upalna sobota 2 czerwca, skrzyżowanie Szosy Lubickiej z Olsztyńską. 52-letnia rowerzystka wjeżdża pod koła hyundaia jadącego w stronę centrum. Reanimacja nie pomogła, kobieta zmarła. Kierowca był trzeźwy, jechał prawidłowo. Rowerzystka przejeżdżała przez przejazd z wysepką. Niewykluczone, że zmyliło ją zielone światło drugiego sygnalizatora, podczas gdy na najbliższym było wciąż czerwone.

Zobacz także: Wypadek w Małej Nieszawce. 9-letnie dziecko, jadące rowerem, wpadło pod koła betoniarki [ZDJĘCIA]

Nie szanujemy siebie
Od początku roku na toruńskich drogach zdarzyło się już dziewięć wypadków z udziałem rowerzystów (w tym dwa śmiertelne) i 46 odnotowanych kolizji.

Zginęło też sześciu przechodniów, a dziewięcioro zostało rannych. Nie ma więc miesiąca bez tragedii, mimo że miasto intensywnie realizuje program poprawy bezpieczeństwa na drogach.

Zobacz także: Po tragicznym wypadku na Szosie Lubickiej w Toruniu. Trwa ustalanie dokładnych przyczyn tragedii [ZDJĘCIA]

Skoro nie pomagają dodatkowe znaki i oznakowania oraz całkiem dobrze rozbudowana sieć ścieżek rowerowych, to co jest przyczyną?

CZYTAJ DALEJ >>>>>

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!