Jedni i drudzy czują niedosyt. Elana zremisowała z Ruchem Chorzów w CLJ [ZDJĘCIA]

Daniel LudwińskiZaktualizowano 
Elana i Ruch podzieliły się punktami Grzegorz Olkowski
Elana Toruń zremisowała 2:2 z Ruchem Chorzów w spotkania 24. kolejki Centralnej Ligi Juniorów. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie meczu.

Na toruńskim boisku spotkały się drużyny, które wiele łączy. Zarówno Elana, jak i Ruch, nie mają drużyny seniorów grającej w Lotto Ekstraklasie - w przeciwieństwie do zdecydowanej większości rywali mogą się pochwalić jedynie zespołami z II ligi. Inna wspólna cecha to ciężka walka o utrzymanie w Centralnej Lidze Juniorów, która niekoniecznie musi się zakończyć powodzeniem.
Mecz dwóch zespołów, które są w strefie spadkowej, paradoksalnie mógł się jednak podobać, gdyż zwłaszcza ostatnich 30 minut pełnych było akcji kończących się raz w jednym, raz w drugim polu karnym, choć, trzeba przyznać, błędów po obu stronach również nie brakowało.

Elana bardzo długo nie miała wiele do powiedzenia. Co ciekawe, przebudzenie torunian nastąpiło tuż po stracie pierwszej bramki, która podziałała na nich jak płachta na byka. Gospodarze wyrównali już po dwóch minutach, a następnie szukali kolejnego gola, choć wcześniej przez godzinę gry byli zepchnięci do obrony. W 86. minucie Ruch ponownie objął prowadzenie, tym razem po rzucie karnym. Chorzowianie byli więc blisko sukcesu, ale w 90. minucie ładnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Bartosz Boniecki. Celne uderzenie zaskoczyło bramkarza gości i zadecydowało o podziale punktów.

- Bartek uderzył bardzo ładnie - pochwalił swojego zawodnika Jarosław Białek, trener Elany. - Trzeba się cieszyć, że są chociaż takie momenty, gdy pada piękna bramka. Mamy niedosyt z końcowego wyniku. Jednocześnie trzeba jednak powiedzieć, że znowu pojawiły się katastrofalne błędy w defensywie, a do tego znowu straciliśmy gola po stałym fragmencie gry. Trudno było patrzeć na niektóre straty. Udało nam się za to stworzyć swoje sytuacje i dały nam one remis. Mimo wszystko szkoda tego meczu. Był on do wygrania, ale, niestety, nie udało się. Sytuacja z karnym na 1:2 była bardzo kontrowersyjna. Nasz obrońca na pewno nie musiał wchodzić w ten kontakt, ale nie chcę krytykować sędziego - powiedział Białek.

Odczucie niedosytu mieli również goście, będący o krok od wywiezienia z Torunia trzech punktów. - To był mecz walki – przyznał Ireneusz Psykała, szkoleniowiec chorzowian. - Po obu stronach były momenty gry na przyzwoitym poziomie, choć nieraz przeważał chaos i przypadek. Ambicji nie można jednak odmówić żadnej z drużyn. Zwłaszcza w końcówce jedna i druga dążyły do zmiany rezultatu na swoją korzyść. Przyjechaliśmy po wygraną i dwa razy mieliśmy komfortową sytuację, bo obejmowaliśmy prowadzeniem. Zabrakło nam jednak spokoju i utrzymania się przy piłce. Było wręcz przeciwnie - po objęciu prowadzenia całkowicie oddaliśmy pole Elanie. Nie potrafię tego wyjaśnić. Do pierwszej bramki byliśmy zespołem absolutnie dominującym. Po tym golu sporo się zmieniło - powiedział Psykała.

Po 24. kolejce juniorskie kadry obu drugoligowców pozostają w strefie spadkowej. Elana zamyka tabelę, zaś Ruch plasuje się tylko jedno miejsce wyżej. Dla torunian czwartkowy remis oznacza nie tylko zdobycie punktu, ale i drugi mecz z rzędu bez porażki po wcześniejszej serii przegranych. - Ruch i GKS Bełchatów, z którym ostatnio wygraliśmy, to zespoły w naszym zasięgu - powiedział trener Białek. - To nie są szkółki z klubów ekstraklasowych, które mają milionowe budżety. Z nimi można powalczyć, ale być może u nas doszło do głosu także zmęczenie i granie co trzy, cztery dni. Mimo wszystko nie jest to jednak dla nas usprawiedliwienie - powiedział Białek.

Ruch wyprzedza Elanę o cztery punkty, ale również ma trudne zadanie, gdyż do bezpiecznej lokaty poza strefą spadkową traci ich już dziewięć. - Naszym celem na mecz z Elaną było zdobycie trzech punktów - nie krył po meczu trener Psykała. - Chcieliśmy najpierw wygrać w Toruniu, a potem u siebie z Motorem. Po tych dwóch sukcesach mielibyśmy inną sytuację w tabeli. Wiemy już, że tak dobrze nie będzie, ale walczymy dalej - zakończył szkoleniowiec juniorów starszych Ruchu.

Elana Toruń - Ruch Chorzów 2:2 (0:0)
0:1 Klisiewicz (60), 1:1 Kankowski (62), 1:2 Klisiewicz (86 karny), 2:2 Boniecki (90)

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Nie wiesz, jak skorzystać z PLUSA? Kliknij TUTAJ, a dowiesz się więcej!

polecane: Flesz: Pszczoły wymierają. Czy grozi nam głód?

Wideo

Materiał oryginalny: Jedni i drudzy czują niedosyt. Elana zremisowała z Ruchem Chorzów w CLJ [ZDJĘCIA] - Toruń Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3