Będzie nowa tama na Wiśle koło Torunia. Przygotowania do budowy drugiego stopnia na Wiśle wchodzą w kolejny etap. Zakończone czteroletnie badania wpływu inwestycji na środowisko otwierają drogę do uzyskania podstawowego pozwolenia - decyzji środowiskowej. Wniosek o jej wydanie złoży Prezydent Włocławka, który podpisał dziś z Grupą Energa porozumienie w tej sprawie.

Będzie nowa tama na Wiśle koło Torunia



Po czterech latach kompleksowych badań technicznych i inwentaryzacji środowiskowych zleconych przez Grupę Energa, gotowy jest Raport z oceną oddziaływania na środowisko drugiego stopnia wodnego na Wiśle. Na tej podstawie prezydent Marek Wojtowski złoży w bydgoskiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanej inwestycji. Porozumienie w tej sprawie podpisali dziś we Włocławku Prezydent Miasta i Zarząd Energa SA.

ENERGA - Stopień wodny Siarzewo na Wiśle from Radoslaw Janicki on Vimeo.



Głównym celem planowanej inwestycji jest zabezpieczenie Kujaw i Pomorza oraz całego odcinka Dolnej Wisły przed katastrofą istniejącego od ponad 40 lat stopnia wodnego we Włocławku, a także zmniejszenie ryzyka powodziowego Wisły poniżej istniejącej zapory. Inwestycja zwiększy także potencjał energetyczny regionu. Projekt zakłada budowę drugiego stopnia wodnego wraz z elektrownią wodną i infrastrukturą towarzyszącą w miejscowości Siarzewo położonej w 708 kilometrze Wisły. Planowana moc elektrowni wodnej wyniesie ok. 80 MW.

- Większość celów, jakie spełni ta inwestycja, leży w kompetencjach władz centralnych i samorządowych, dlatego cieszy mnie duże zaangażowanie władz Włocławka – mówi Mirosław Bieliński, prezes Zarządu Energa SA. – Należy pamiętać, że projekt realizuje nadrzędny interes publiczny, a część energetyczna jest korzyścią dodatkową. Dlatego budowa drugiego stopnia wymaga zaangażowania finansowego partnerów publicznych, a ostateczna decyzja o budowie leży w ich gestii. Optymalną formą realizacji tego projektu wydaje się partnerstwo publiczno-prywatne.

Wartość projektu wraz z całą infrastrukturą towarzyszącą szacowana jest na 3,5 mld zł, z czego część energetyczna stanowi ok 25 proc. kosztu.

Korzyści dla regionu

Budowa drugiego stopnia to kluczowy projekt dla bezpieczeństwa publicznego w regionie, ponieważ zapora zbudowana we Włocławku w 1970 roku już od ponad 40 lat funkcjonuje bez przewidzianego w projekcie podparcia cofką kolejnego stopnia. Powoduje to ciągłą erozję dna i obniżanie poziomu wody w dolnym stanowisku. Obiekt wymaga trwałego zabezpieczenia przed katastrofą, a region - zwiększenia bezpieczeństwa powodziowego. Zdaniem ekspertów trwałe bezpieczeństwo zapory zapewni jedynie budowa drugiego stopnia, który podwyższy zwierciadło wody do odpowiedniego poziomu.

- Stawiamy milowy krok dla bezpieczeństwa przyszłych pokoleń – mówi Marek Wojtkowski, prezydent Włocławka. – Budowa drugiego stopnia na Wiśle to dla mieszkańców Włocławka i regionu jedna z najbardziej wyczekiwanych inwestycji. Dziś, po wielu latach oczekiwania możemy powiedzieć: jesteśmy na najlepszej drodze do tego, by skutecznie i na lata zapewnić bezpieczeństwo przeciwpowodziowe dla naszego miasta.

Drugi stopień na Wiśle - podpsianie porozumienia ws. złożenia wniosku o decyzję środowiskową.JPG
Podpisanie porozumienia, od lewej: Leszek Kowalski i Piotr Litwin z Zarządu Energa Invest SA, Mirosław Bieliński, prezes Zarządu Energa SA, Marek Wojtkowski, prezydent Włocławka, Roman Szyszko i Wojciech Topolnicki z Zarządu Energa SA

Budowa drugiego stopnia na Wiśle przyniesie korzyści wszystkim mieszkańcom regionu. Elektrownia wodna będzie produkować rocznie nawet 400 GWh energii. Dodatkowo, przez stopień będzie przebiegać droga dla pieszych i samochodów, Wisła na nowym odcinku umożliwi wygodną żeglugę i uzyska parametry drogi wodnej klasy międzynarodowej, a powstały zbiornik będzie atrakcyjnym miejscem turystycznym. Planowany drugi stopień nie tylko zapewni bezpieczeństwo tysiącom ludzi mieszkającym poniżej Włocławka, ale poprzez podniesienie poziomu wód podziemnych umożliwi wykorzystanie powstałej retencji do nawodnień rolniczych, wpłynie na zahamowanie stepowienia Kujaw i pomoże chronić ujęcia wody gruntowej. Nowy stopień z elektrownią i śluzą żeglugową zaprojektowany został w taki sposób, aby sprawiał wrażenie lekkiej konstrukcji, doskonale wpisującej się w aktualny krajobraz doliny rzecznej.

Korzyści dla środowiska

Podstawą do wystąpienia o decyzję środowiskową jest szczegółowy Raport z oceną oddziaływania drugiego stopnia na środowisko. Powstał on w wyniku rozpoczętych w 2010 roku kompleksowych wielowariantowych badań i analiz technicznych, w tym inwentaryzacji środowiskowej. Intencją Grupy Energa jest by projekt, zlokalizowany na obszarze Natura 2000, nie tylko w jak najmniejszym stopniu oddziaływał na środowisko, ale również zwiększał jego potencjał. Inwestycja nie utrudni wędrówki ryb, przewidziano bowiem budowę kanału obejścia o szerokości i warunkach zbliżonych do naturalnych dopływów Wisły w tym rejonie, a także dwie przepławki przy elektrowni wodnej. Przygotowany projekt kompensacji przyrodniczej, czyli odtworzenia siedlisk roślin i zwierząt, zakłada działania na niespotykaną dotąd w Polsce skalę, a realizacja inwestycji poprawi spójność ekosystemu doliny Wisły.






źródło: x-news

Komentarze (29)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

pot (gość)

Będzie albo i inie. Wszystko na etapie koncepcji. Jakiejś kobiecie coś się odmieni, mężowi zakarze i będą nici.A Włocłwek i kawał Torunia znikną pod 400 000 000 m sześć. mułu. I wodorostów.

pragmatyk (gość)

Pare danych:
Koszt budowy: 3,5 mld- 3500000000 zl
Czesc energetyczna,ktora ma poniesc Energa 25% czyli 875000000 (875 milionow zl)
Roczna produkcja energii: 400GWh
Cena energi (Grupa ENERGA) 0,62 zl/kWh = 620000 zl/GWh
Czyli przychod roczny to 400GWh/rok*620000 zl/GWh= 248000000 zl/rok (248 milionow zl/rok)
Zysk 30%, co daje 0,3*248000000 zl/rok=74400000/rok (74 miliony 400 tys zl/rok).
Biorac pod uwage koszy inwestycji, ktore ma poniesc energa oraz zyski, to inwestycja zwroci sie po 11,8 latach (875000000mln/74400000mln/rok=11,8 lat).
Biorac pod uwage ze budowa instalacji produkujacych en. elektryczna z tzw. odnawialnych zrodel moze liczyc na dotacje z budzetu (czyli pieniadzy od podatnikow) ten czas bedzie jeszcze krotszy, a koszty poniesione przyez podatnikow dodatkowo wyzsze. Do tego dochodzi utrzymanie infrastruktury zbiornika, to tez pokrywa Skarb Panstwa (poprzez RZGW) czyli podatnicy. W przypadku zbiornika Wloclawskiego podchodza te koszyt pod 100 milionow zlotych na rok. Jako podatnik bardzo dziekuje za taki interes....
Gdybym byl akcjonariuszem Grupy ENERGa, to utworzylbym specjalny fundusz lapowkowy, zeby za wszelka cene przpchnac ta inwestycje na szczeblu rzadowym, no chyba ze juz zostal utworzony....

Małe Rzeki (znajdź nas na fb) (gość)

Cytat z poniższego artykułu "Obiekt [zapora we Włocławku] wymaga trwałego zabezpieczenia przed katastrofą, a region - zwiększenia bezpieczeństwa powodziowego". Skoro zapora sama w sobie wymaga zabezpieczenia z powodu erozji poniżej tamy, to jaka logika każe pisać, że nowa zapora jest zabezpieczeniem trwałym? Jedynym trwałym zabezpieczeniem przed katastrofą jest likwidacja zbiornika O micie antypowowodziowym w kontekście zapór wspomnieliśmy na Małych rzekach w ostatnich dniach.

Jacek Płachecki (gość)

Za te pieniądze powinno się wykupić tereny od mieszkańców pod terasy zalewowe, a wodę z zapory we Włocławku spuścić i posadzić tam drzewa. Zniknie w ten sposób zagrożenie powodziowe. Natomiast tamę rozebrać,a pozyskany beton, jako budulec przeznaczyć na drogi. Jeśli chodzi o produkcję energii elektrycznej, to znacznie tańsze są wiatraki i baterie fotowoltaiczne. Jako obywatel RP nie zgadzam się z marnowaniem publicznych pieniędzy !

Ponton (gość)

Bardzo sie ciesze, ze wreszcie ta inwestycja sie rozpocznie. Czkajac dalej mieli bysmy katastrofe budowlana tamy wloclawskiej co wiazalo by sie z tym, ze w gorace lato nasi zwolennicy "natury" mogli by spacerowac wyschnieta Wisla do Warszawy a moze I dalej!!! O ryby by sie nie martwili bo by ich nie bylo i tylko plaze byly by ogolnie dostepne wszedzie... Bardzo sie ciesze, ze Energa I inni uczestnicy fazy wstepnej tego projektu nie zniechecili sie i dopieli celu. Brawo!!! A teraz do pracy - caly region skorzysta I za pare lat nie tylko Ciechocinek bedzie pelen turystow.

3636 (gość) (Michał z Żuław)

Ano przeczytaj sobie co prof. Marek Grześ ma na ten temat do napisania: http://www.tylkotorun.pl/prof-marek-grzes-komu-potrzebna-zapora-w-siarzewie/ Twój komentarz nawet nie próbował być "merytoryczny"

Włocławiak (gość)

Zabetonują, ocembrują i skończy się wszystko, będzie tak ja we Włocławku i Toruniu tam nikt nad Wisłę nie chodzi bo po co im beton?

Michał z Żuław (gość) (3636)

O Matko! Kolejny "merytoryczny" komentarz. Pisanie, że Wisła "zalewa Płock z powodu zapory we Włocławku", to zwyczajny brak podstawowej wiedzy. Gdyby zapory we Włocławku nie było, Płock i tak byłby zalewany przez rzekę.